REKLAMA

 

 
 

 

 

 

 

 

Aktualności

Archiwum EX Opublikowano: czwartek, 06, lipiec 2017 07:34

Tygodnik Extra Wałcz ukazuje się w wersji papierowej raz w tygodniu, Czytelnicy otrzymują go też na skrzynki mailowe w wersji PDF.  W wersji online jest codziennie pod postacią serwisu www.extrawalcz.pl . Oprócz bieżących informacji na stronie i w gazecie, jest możliwość przyjrzenia się temu, czym mieszkańcy powiatu żyli w przeszłości - a to wszystko dzięki sprytnie zorganizowanemu Archiwum. Stoi za nim niezastąpiony Jakub Galiński.

 Jakubie, od dłuższego czasu zajmujesz się dbaniem o to, aby każdy mógł zobaczyć co było w poszczególnych wydaniach Extra Wałcza i reszty naszych wydawnictw. Bardzo nam miło, że sam zgłosiłeś się do nas z propozycją współpracy. Skąd pomysł na stworzenie archiwum online dla Extra Wałcz, skoro nawet my o tym nie pomyśleliśmy?

- Z natury (nie z wykształcenia) jestem archiwistą. W moim przepastnym archiwum mam tysiące plików. Wszystko jest oczywiście uporządkowane i nigdy nie mam problemów, żeby coś znaleźć. Pomyślałem sobie, że to moje zamiłowanie do archiwizowania plików może się przydać komuś jeszcze - redakcji i Czytelnikom, którym łatwiej będzie  znaleźć interesujące ich informacje. Obserwuję Extra Wałcz od numeru 47, a pierwszy zarchiwizowany numer to 109.  Archiwum istnieje od 29 sierpnia 2014. Wbrew pozorom jest często odwiedzane i ludzie szukają tam przeróżnych informacji. Najczęściej pobierają aktualne numery ze strony, bo nie zawsze mają czas pójść do sklepu po wersję papierową. Krótko mówiąc - pomysł na stworzenie archiwum dla Extra Wałcz wziął się stąd, że zależało mi, aby Extra Wałcz był jeszcze bardziej extra.

I jest. Dziękujemy. Wracajmy do tematu. Wiemy, że statystyka to twoje drugie imię…
- Statystycznie rzecz ujmując działam w Archiwum od ponad 2 lat, 33 miesięcy, 1029 dni i liczę na kolejne 1000 dni.

Wpadki się zdarzają?
- Niestety tak. Moja misja jest następująca: chcę, aby Archiwum było dostępne cały czas i szybko się ładowało. Dążę do doskonałości. Jeśli coś nie do końca działa, to chętnie korzystam z opinii, pomysłów, propozycji innych osób. Czeka nas kilka ulepszeń na stronach Archiwum, wciąż zbieram pomysły od użytkowników domeny archiwum.ExtraWalcz.pl.

Z czym się zmagasz najczęściej?
- Z newsletterem, a raczej z ludźmi zapisującymi się na niego. Ostatnio bardzo dużo jest było ataków spamerskich i dziwnej działalności ubotów z Google. Spokojnie, każde takie zgłoszenie jest sprawdzane, bo wiem z jakiego adresu IP został zarejestrowany adres e-mail. Obecnie na newsletterze jest grubo ponad 1600 Czytelników. Niebawem pojawią się udoskonalenia na stronach extrawalcz.pl oraz archiwum.extrawalcz.pl - już jedno jest: na newsletter zapisujemy się na stronie Archiwum EX.

Jak oceniasz dotychczasową współpracę z Extra?
- Bardzo dobrze. Nie jesteśmy sztampowi. Nie ma relacji szef - podwładny, a mimo to każdy wie co, kiedy i na kiedy ma zrobić i... jeszcze robi. Bardzo mi się to podoba, gdyż wiem dla kogo to robimy - dla naszych Czytelników. Wiem, że papierowa gazeta pięknie się rozchodzi, ale tajniki kolportażu to nie moja domena, więc w to nie wnikam. Cieszy mnie rosnąca liczba abonentów PDF, ruch na stronie internetowej i w archiwum, bo z tym jestem bezpośrednio związany i to obserwuję. Każdy się cieszy, kiedy widzi, że jego praca jest potrzebna i ktoś korzysta z wyników tej pracy.

Najgorsza chwila...
- Powtarza się co tydzień. Zależy mi, aby newsletter z aktualnym wydaniem pojawiał się w każdy czwartek na skrzynkach subskrybentów. Na testowych adresach e-mail działa idealnie, a przychodzi do produkcyjnej wysyłki i okazuje się, że coś się sypnęło - a to ustawienia na serwerze, a to ustawienia na domenie… Wszystkiego pilnuję sam, bo lubię mieć wszystko na czas i dopięte na ostatni guzik. I kiedy się coś sypnie, ja ponoszę za to pełną odpowiedzialność, dlatego co tydzień trochę się denerwuję czy wszystko pójdzie sprawnie.

Najlepsza chwila...
- Wtedy, kiedy wszystko działa bezproblemowo. Wiem, że nikt mi nie powie złego słowa, kiedy newsletter wyjdzie chwilę potem niż standardowo, czyli w czwartkowy poranek o godz. 5:55.

My na pewno nic na ten temat nie powiemy z jednego prostego powodu - śpimy.

Dziękuję za rozmowę i za pracę nad Archiwum EX

Piotr Kurzyna

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem