REKLAMA

 

 
 

Aktualności

Zabrakło głosu Opublikowano: wtorek, 05, wrzesień 2017 13:04

Podczas XXVII sesji Rady Powiatu rozpatrywano wniosek o odwołanie jej przewodniczącego. Bogdana Białasa uratował dosłownie jeden głos. Tradycyjnie nie obyło się bez kłótni i osobistych wycieczek, a merytorycznych dyskusji było jak na lekarstwo.

W sali narad Starostwa zasiadło 15 z 17 radnych, zabrakło Elżbiety Rębeckiej-Sabak oraz Justyny Ryder. Do pierwszego ostrego spięcia doszło już podczas zatwierdzania protokółów z XXIV i XXV sesji.

- Protokół z XXV sesji został zafałszowany - stwierdził Roman Wiśniewski. - Wypowiedzi radnych opozycji są niepełne, cenzurowane lub zafałszowane. Chodzi o wiarygodność dokumentów tworzonych przez radę. Widzę tu manipulację lub nawet fałszerstwo i niech pan przewodniczący poda mnie do sądu i sąd rozstrzygnie kto ma rację.

- Niektóre głosy radnych są wygładzanie, a moje się cenzuruje - wtórował Janusz  Różański. - Nie życzę sobie, aby moje wypowiedzi były manipulowane. 

- Dokumenty, które przyjmujemy są bardzo ważne i należy ustalić zasady, aby do podobnych sytuacji nie dochodziło - mówił Jerzy Goszczyński. - Gdyby nagrania z sesji były ogólnie dostępne nie byłoby takich dyskusji.

- Zarzuty tu podnoszone odbieram jako mobbing - stwierdziła odpowiedzialna za sporządzanie protokołów Małgorzata Tyras. - Jeżeli pan radny uważa, że doszło do fałszerstwa, proszę zawiadomić prokuraturę. Nie wiem, jak pisać protokóły. Co chwila są zmieniane zasady. Odbieram to jako nagonkę na moją osobę.

- To indywidualna walka jednego radnego z przewodniczącym - powiedział Bogdan Białas. - Proszę się nie przejmować i nie denerwować. Jeżeli podnosicie zarzut fałszerstwa, to przyjmując te protokóły również bierzecie udział w fałszerstwie.

Potem nastąpiła kłótnia pomiędzy przewodniczącym Białasem, a radnym Wiśniewskim z odbieraniem głosu i wykrzykiwaniem swoich racji. Następnie przystąpiono do głosowania i przyjęto protokół z XXV sesji, natomiast - żeby było śmieszniej - ten z XXIV, do którego nie było zarzutów… nie został przyjęty.

Przy szeregu informacji i sprawozdań uwagę wzbudziła informacja o stanie bezrobocia. W pierwszym półroczu 2017 roku bez pracy pozostawały w powiecie 1504 osoby, z których 38% miało gimnazjalne lub niższe wykształcenie. Prawie 8,5% osób legitymowało się dyplomem wyższej uczelni, a ponad 35% niepracujących to osoby w wieku 50+.

Do kolejnego starcia na linii koalicja - opozycja doszło podczas uchwały w sprawie zmian w budżecie. Przyjęto w nim wsparcie dla gminy Chojnice w wysokości 3 tysięcy złotych.

- Trzy tysiące w dzisiejszych czasach to nic nieznacząca kwota - przekonywał Marek Pawłowski - Lepiej chyba napisać list ubolewający nad tym co się tam stało.

- Rozmawiałem z wójtem gminy Chojnice, który stwierdził, że każda pomoc się liczy - ripostował starosta Bogdan Wankiewicz. - Twierdził nawet, że na konto gminy wpływają kwoty po 20 złotych.

- Jeżeli stać Starostwo na zatrudnianie kolesi, to powinno stać również na większą pomoc - stwierdził Janusz Różański.

- A czyim pan był kolesiem, gdy tworzono specjalnie dla pana stanowisko? - pytał starosta. 

Po chwili spokoju i kolejnych głosowaniach przystąpiono do rozpatrywania wniosku o odwołanie przewodniczącego Rady. Płomienne przemówienie broniące Bogdana Białasa wygłosił starosta, co oczywiście wywołało ripostę składających wniosek. Przytoczono argumenty o źle prowadzonych sesjach czy też preferowanie ugrupowania, z którego przewodniczący się wywodzi. W tajnym głosowaniu za odwołaniem opowiedziało się 7 radnych, a przeciwnego zdania było 8. Rodzi się pytanie czy gdyby w sali byli obecni wszyscy radni, wniosek mógłby przejść. Można przypuszczać, że przewodniczącego uratowała absencja radnych opozycji.

piotr

 

Komentarze  

-2 #15 kwan 2017-09-06 17:23
Cytuję radek:
Różański i Wiśniewski i wiadomo o co chodzi 8)

Słyszałem o "przyjaźniach" Wankiewicz-Wiśniewski, Wankiewicz-Różański, Wankiewicz-Goszczyński ale Różański niedawno chciał wywalić z pracy Wiśniewskiego. Co się dzieje?
Cytować
+16 #14 radek 2017-09-06 16:13
Różański i Wiśniewski i wiadomo o co chodzi 8)
Cytować
-2 #13 Gemset 2017-09-06 10:27
Jest zasadnicza różnica pomiędzy "zabrakło głosu" a np. "zdecydował jeden radny". Stwierdzenie "zabrakło głosu" jest pokraczne, ale przede wszystkim nieprawdziwe. Czy o wyniku meczu hokejowego 7:8 można by powiedzieć, że do zwycięstwa zabrakło jednej bramki? Nie. Zabrakło dwóch. Tu jest podobnie. I ilość oddanych głosów nie ma tu znaczenia (podobnie jak strzelonych bramek, bo i ich może być więcej). Przecież sama redakcja napisała, że głosów mogło być o 2 więcej. Serio, zapytajcie dowolnie napotkanego ucznia liceum. Jeśli będzie miał komplet palców u dłoni, to na nich policzy, że zabrakło 2 głosów. Inaczej nie wyjdzie. Tworząc taki tytuł, zagina się prawa matematyki. Może przemyślcie to jeszcze :)
Choć nie zgadzam się, to dziękuję za szybką odpowiedź. Doceniam :) Spokojnego tygodnia.
Cytować
+4 #12 bez podniety 2017-09-06 09:39
My tu sobie na forum pitu-pitu a chłopaki dalej lody kręcą.... haha
show must go on
Cytować
+2 #11 kwan 2017-09-06 09:19
Cytuję Marek M:
Pani Ryder PiS, panie Sabak wspólny Powiat. Jakby były, to glosowanie wyszło by inaczej.
Opozycja nie potrafi się zmobilizować i jest słaba oraz mało konsekwentna. Jakby pomyśleli, to mogli odwołać Białasa. A może wcale tego nie chcieli, skoro tych Pań zabrakło.
Można sobie tylko wydedukować, komuż to tak bardzo zależało na odwołaniu Przewodniczącego, aby zastąpić jego miejsce?

Nie siedzą na garnuszku państwowym tylko samorządowym i zasuwali by jeszcze więcej ale zdaniem starosty dzięki przewodniczącemu Białasowi mogą się wcześniej udać do domu
Cytować
+15 #10 bolek 2017-09-05 23:47
różański zapomniał jak to mu kolesie specjalnie dla niego stworzyli stanowisko wicedyrektora ZGK. Jednakże w odróżnieniu do Pana JR kolesie w powiecie zasuwają i nie siedzą na garnuszku państwowym czego nie można powiedzieć o naszym partyjnym koledze różańskim.
Cytować
+10 #9 marta 2017-09-05 23:41
Pan Goszczyński jak był w PO i członkiem zarządu powiatu to jakoś nie przeszkadzało prowadzenie sesji przez pana Białasa ale jak zmienił barwy to nagle nic mu się nie podoba ot farbowany lisek.
Cytować
+3 #8 Marek M 2017-09-05 22:49
Pani Ryder PiS, panie Sabak wspólny Powiat. Jakby były, to glosowanie wyszło by inaczej.
Opozycja nie potrafi się zmobilizować i jest słaba oraz mało konsekwentna. Jakby pomyśleli, to mogli odwołać Białasa. A może wcale tego nie chcieli, skoro tych Pań zabrakło.
Można sobie tylko wydedukować, komuż to tak bardzo zależało na odwołaniu Przewodniczącego, aby zastąpić jego miejsce?
Cytować
+3 #7 jerzy 2017-09-05 19:45
Cytuję Gemset:
Cytuję jerzy:
Cytuję Gemset:
Dwa pytania do redakcji: 1. Skąd ten tytuł? Do czego zabrakło głosu? 2. Radny Wiśniewski naprawdę użył sformułowania "poda do sądu", zarzuca fałszerstwo i oczekuje reakcji obronnej? Nie powinno być odwrotnie? Tu chyba brak logiki.


Mniemam, że do odwołania. Kłania się umiejętnośc czytania ze zrozumieniem. Zresztą to ze zabrakło jednego głosu do odwołania Przewodniczącego zostało wyjaśnione na samym początku artykułu. Jak można nie rozumieć tak prostej rzeczy, to jest aż śmieszne.


Było 7:8. Dodajesz jeden. Jest 8:8. Chcesz mi powiedzieć, że przy remisie odwołanie byłoby skuteczne? Jak można nie umieć dodawać na poziomie podstawowym? To jest aż śmieszne.

Radnych było 15.
Cytować
+4 #6 Redakcja 2017-09-05 19:35
Cytuję Gemset:
Dwa pytania do redakcji: 1. Skąd ten tytuł? Do czego zabrakło głosu? 2. Radny Wiśniewski naprawdę użył sformułowania "poda do sądu", zarzuca fałszerstwo i oczekuje reakcji obronnej? Nie powinno być odwrotnie? Tu chyba brak logiki.


1. Na sesji było 15 radnych. Wynik głosowania 7:8. Jeżeli jeden z 8 przeciwników opowie się po stronie zwolenników odwołania, to mamy 8:7 i odwołanie jest skuteczne. Zabrakło jednego głosu do odwołania przewodniczącego.

2. Jest napisane dokładnie co powiedział radny Wiśniewski.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem