REKLAMA

 

 

 
 
 

 

 

Aktualności

Trudny odcinek Opublikowano: czwartek, 01, luty 2018 12:40

O wyzwaniach i planach na przyszłość z nowym dyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Elżbietą Kowalską rozmawia Piotr Szypura.

Zdaje sobie Pani sprawę, że z zarządzaniem MOSiR-em praktycznie od zawsze były problemy. Mały budżet i stara infrastruktura to dwie najistotniejsze bolączki. Dlaczego więc się Pani na to zdecydowała?

- Zdaję sobie sprawę, że zarządzanie MOSiR-em to trudny odcinek. Wiedząc, jakie są środki budżetowe, jak to wygląda i jakie są braki, mogę sobie wyobrazić, co mnie czeka. Próbowałam przez kilka miesięcy być urzędnikiem i zajmowałam się rozliczaniem projektów unijnych. Była to satysfakcjonująca praca, lecz mam niepokorną duszę i potrzebuję nowych wyzwań i tego, aby być w ciągłym ruchu. Siedzenie za biurkiem to nie dla mnie.

 

Czy decyzja zapadła natychmiast?

- Kiedy burmistrz Bogusława Towalewska zaproponowała mi przeniesienia na stanowisko dyrektora MOSiR-u, nie ukrywam, że w pierwszej chwili mocno się zawahałam. Jednak po przemyśleniu, stwierdziłam, że warto spróbować. Wałcz to moje rodzinne miasto, które jest mi bardzo bliskie. Z każdym rokiem zmienia się w pozytywnym znaczeniu, więc również MOSIR-owi potrzebny jest nowy duch, który nada mu potrzebnej mocy, aby zmienił się na lepsze.

 

Od czego, według Pani, należałoby rozpocząć zmiany?

- Sam hotel i kuchnia to trochę za mało. Sama nazwa ośrodka wskazuje, że jest to centrum sportu i rekreacji. Sąsiadujący z miastem COS na Bukowinie jest ośrodkiem dla wyczynowych sportowców, natomiast aż korci, aby MOSiR we władanie wzięli amatorzy. Mam wizję nazwaną roboczo „Od przedszkola do Opola”. Oferta skierowana do wszystkich mieszkańców, bez względu na wiek. Przecież znajdujemy się niedaleko centrum miasta. Jest to piękne miejsce, w którym powinno się coś dziać.

 

Jaka to będzie oferta?

- Jestem po pierwszej rozmownie z pracownikami i uważam, że są to ludzie mocno zaangażowani w swoją pracę. Na ten moment brakuje nam człowieka, który będzie animatorem sportu. Kiedy się znajdzie, będziemy wspólnie układać  plany, co powinniśmy zaproponować mieszkańcom. Jeżeli będzie to atrakcyjna oferta, jestem pewna, że chętnych, aby zawitać do MOSiR-u nie zabraknie. Widzę cykliczne imprezy organizowane dla maluchów, jak i osób dorosłych, ludzi w różnym wieku, a także pragnę nawiązać ściślejszą współpracę z klubami sportowymi. Jestem otwartą osobą i chcę współpracować z każdym, lecz na pierwszym miejscu stawiam wychodzenie z inicjatywą z naszej strony. Można organizować zawody sportowe, lecz także imprezy, gdzie ludzie mogliby się spotykać i rekreacyjnie spędzać czas.

 

To pociągnie za sobą koszty, a budżet jaki jest, każdy widzi. Skąd brać na to wszystko środki?

- Budżet nie jest imponujący, więc istnieje potrzeba szukania i pozyskiwania środków z innych źródeł. Mam nadzieję, że zdołam dotrzeć do urzędników Ministerstwa Sportu. Napisanie projektu nie jest trudne i myślę, że z Warszawy uzyskamy wsparcie. Będziemy pukać wiele razy w wiele miejsc.

 

Okres zimowy to zastój. Jaką ofertę przegotujecie na zimę?

- Wiem, że okres jesienno-zimowy jest dla ośrodka trudnym czasem i dlatego robię rozeznanie, czy na bazie naszych sal i hali namiotowej można w tym okresie coś zorganizować. Postaramy się wymyślić atrakcyjną ofertę.

 

Czy wyniesione z pracy dyrektora szkoły doświadczenie przyda się w zarządzaniu ośrodkiem?

- Część moich pedagogicznych doświadczeń wykorzystam na nowym stanowisku. Zarządzanie, współpraca z ludźmi oraz pozyskiwanie środków na rozwój i działalność ośrodka to główne z moich umiejętności. Mam nadzieję, że moja współpraca z pracownikami będzie się dobrze układała i będziemy wspólnie budować dobry klimat w ośrodku.

 

Trudny odcinek, więc należy liczyć się z porażką. Czy bierze Pani to pod uwagę?

- Chcę spróbować, choć oczywiście liczę się z porażką. Wiem, jak wyglądają sprawy budżetowe, wiem, ile kłopotów jest z organizacją imprez, lecz zakładam, że wspólnie z pracownikami uda nam się tchnąć w MOSiR więcej życia.

Dziękuję za rozmowę.

 

Komentarze  

+2 #11 gutek 2018-02-13 09:50
Takiej patologii to dawno nie widziałem !!!! Nowa p. dyrektor to może próbować zrobić pierogi w kuchni, a nie robić prób na zarządzaniu mosir.Czy to osoba z ostatniej łapanki , nie mamy specjalistów to wynajmijmy z Wielkopolski??? Mamy w tym doświadczenie.
Cytować
+4 #10 Ola 2018-02-08 11:19
Ooo i pieniądze się od razu znalazły na zatrudnianie bo za poprzedniego dyrektora na nic nie było.. . Jak to dobrze być koleżanką Pani Burmistrz szkoda tego miasta taki potencjał i tacy ludzie na kierowniczych stanowiskach...
Cytować
-8 #9 A. 2018-02-06 22:22
Gratuluję i życzę powodzenia!!! :-)
Cytować
+4 #8 knaw 2018-02-05 16:11
Andrzej. Organizuj te swoje mrzonki ale za własną kasę :)
Cytować
+22 #7 Agnieszka 2018-02-04 09:29
Próbowałam .. dobre sobie . i za te słowa bym nie zwolnił lecz wywalił na zbity p.... z roboty ,propozycja dla tej osoby , bierzemy kartkę a4 , długopis i piszemy , proszę mnie zwolnić bo się Nie Nadaje . !!!!!!! a nie na siłę sadzać na stołek gdzie pasuje mieć ikrę i troszkę fantazji . Nara Pani Próbowałam , masakra
Cytować
+22 #6 próba mikrofonu 2018-02-02 19:40
Cytat:
Próbowałam przez kilka miesięcy być urzędnikiem...
Ciekawe czy za próbę jest normalne wynagrodzenie :-*
Cytować
+13 #5 Kolejowy Smerf 2018-02-02 17:39
Cytuję Andrzej:
Wałcz ma wiele ścieżek rekreacyjnych w lasach i wokół jezior więc zimą polecałbym propagowanie narciarstwa biegowego.To naprawdę niewielkie koszty(sprzęt i przygotowanie tras).Na początek zorganizowałbym giełdę sprzętu i pokazy narciarstwa biegowego ( jest wiele firm handlujących remonowanym używanym i nie tylko sprzętem biegowym.Wspaniała zabawa w terenie,duże kożyści zdrowotne, niewielkie koszty i oferta masowa dla każdej grupy wiekowej.

Nooo, a ile my mamy tego śniegu w całej zimie...? W porywach 2 tygodnie.
Cytować
+5 #4 Andrzej 2018-02-02 12:13
Wałcz ma wiele ścieżek rekreacyjnych w lasach i wokół jezior więc zimą polecałbym propagowanie narciarstwa biegowego.To naprawdę niewielkie koszty(sprzęt i przygotowanie tras).Na początek zorganizowałbym giełdę sprzętu i pokazy narciarstwa biegowego ( jest wiele firm handlujących remonowanym używanym i nie tylko sprzętem biegowym.Wspaniała zabawa w terenie,duże kożyści zdrowotne, niewielkie koszty i oferta masowa dla każdej grupy wiekowej.
Cytować
+13 #3 ryszard 2018-02-02 11:20
szkoda, żeby taki talent się marnował i teraz ma okazję żeby swoje umiejętności, wiedzę zamienić też na czyny . Za rok ocenimy namacalne osiągnięcia kolejnego nowego dyrektora- dyrektorki MOSiRu, bo jak na razie to zmieniają się tam tylko właśnie oni :cry:
Cytować
+20 #2 marta 2018-02-02 07:55
Ani słowa o modernizacji, pozyskiwaniu pieniędzy z zewnątrz na doinwestowanie ośrodka cóż chyba skończy się na organizacji paru miękkich projektów, żeby ludziom pokazać, że coś się robi taka tam przykrywka.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem