REKLAMA

 

 

 
 
 

 

 

Aktualności

Mnożenie przez pączkowanie Opublikowano: czwartek, 01, luty 2018 12:41

Równowartość jednego pączka w Polsce to koszt wyżywienia afrykańskiego dziecka przez dwa dni. Okazuje się, że pączkami można się dzielić. Jak to zrobić? Jest kilka prostych sposobów.

- Pomysłodawcą akcji jest brat Benedykt Pączka, misjonarz w Republice Środkowoafrykańskiej. Niezwykły człowiek, związany również z naszym miastem. Pierwszą parafią na którą trafił tuż po święceniach była właśnie parafia pw. św. Antoniego w Wałczu - opowiada Anna Ogonowska, koordynator akcji w Szkole Podstawowej nr 1 w Wałczu. - Jako katecheta widzę, że angażując się w taką akcję, doskonale mogę wypełniać to, o czym uczę  na religii. Z przyjemnością obserwuję, jak ludzie sami odkrywają, ile w nich ukrytego dobra, bezinteresowności i chęci niesienia pomocy innym.

Pomóc można np. kupując e-pączka za pośrednictwem strony: www.paczek.kapucyni.pl. Na stronie paczek.kapucyni.pl  możesz kupić dowolną liczbę „wirtualnych pączków” i w ten sposób ufundować posiłek dla dzieci. Można też zorganizować kiermasz misyjny w swojej szkole, przedszkolu, parafii, a zebrane środki wpłacić na konto Fundacji Kapucyni i Misje, która prowadzi akcję charytatywną „Wyślij pączka do Afryki” 2018.

Ze środków zebranych podczas akcji „pączkowania” w poprzednich latach sfinansowano m.in. operacje dla 5 osób niepełnosprawnych, kupiono protezy i wózki inwalidzkie. Otworzono dwa ośrodki pomocy w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie osierocone dzieci, ofiary wojny domowej i ubodzy mogą otrzymać natychmiastową pomoc (lekarstwa, żywność i ubrania). Odbudowano ponad 300 domów w okręgu Bang w Republice Środkowoafrykańskiej, które zostały spalone podczas wojny. Od wielu lat finansowana jest nauka w szkole i ciepły posiłek dla ponad 200 osieroconych dzieci w parafii Ndim. Wybudowano: trzy szkoły podstawowe, w których uczy się w przyzwoitych warunkach blisko 1000 dzieci oraz 7 studni głębinowych. Powstało również 5 dużych kaplic. Miejscowe społeczności czynnie włączyły się w realizację tych projektów. Do mieszkańców wiosek, w których prowadzone są projekty, należy przygotowanie cegieł, zwiezienie kamieni, piasku, żwiru i wody potrzebnych do budowy. Zakonnicy podkreślają, że działania te integrują miejscową ludność.

W Republice Środkowoafrykańskiej trwa wojna, a misjonarze są często jedynymi obrońcami nękanych ludzi. Wokół misji gromadzą się uciekinierzy, przede wszystkim kobiety z dziećmi. W szkołach misjonarze mają pod opieką setki niedożywionych dzieci.

- Zapraszam do udziału w akcji - zachęca A. Ogonowska. - Pamiętajcie, że pomaganie uszczęśliwia, jest zupełnie nietuczące i rośnie od niego serce, a nie oponka na brzuchu. Do dzieła. Niech dobro mnoży się przez pączkowanie!

Oprac. mk

Fot. https://paczek.kapucyni.pl

Komentarze  

+3 #1 Joanna 2018-02-03 11:55
Brawa dla otwartego serca brata Benedykta i jego wspaniałych niekonwencjonalnych pomysłów!
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem