REKLAMA

 

 

 
 

 

 

Aktualności

Starosta zrehabilitowany Opublikowano: czwartek, 10, lipiec 2014 11:38

W listopadzie ub. r. napisaliśmy, że starosta wałecki zawiódł wędkarzy, którzy poczuli się przez niego oszukani. Chodziło o posterunek Państwowej Straży Rybackiej, który miał być utworzony w Wałczu już 9 miesięcy temu. Z nieukrywaną satysfakcją i przyjemnością pragniemy poinformować, że Bogdan Wankiewicz „się spiął” i sprawę doprowadził do końca. Po 17 latach starań w Wałczu został uroczyście otwarty posterunek PSR.

To, czego dokonał B. Wankiewicz nie udało się wcześniej członkom Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Dzierżawców i Administratorów Nieruchomości Rybackich Skarbu Państwa, Zarządowi Okręgu PZW w Pile, burmistrzom i poprzednim starostom, radnym różnego szczebla, posłom, senatorom oraz zarządom wałeckim PZW. Brawo!

 - Dochowaliśmy przyrzeczenia. Punkt powstał - powiedział podczas otwarcia B. Wankiewicz. - Chciałbym podziękować wojewodzie, bez którego powstanie tego posterunku byłoby niemożliwe oraz wszystkim naszym samorządowcom. Bez ich wsparcia trudno byłoby powołać do życia ten posterunek. Wszyscy mocno się sprężyliśmy.

- Prośby starosty i samorządowców były już od dawna. Argumentacja była przekonywująca - potwierdził wicewojewoda zachodniopomorski Ryszard Mićko.

- W imieniu starosty oraz samorządowców bardzo chciałam podziękować wojewodzie. Nareszcie - krótko powiedziała burmistrz Wałcza Bogusława Towalewska.

 Posterunek PSR w Wałczu mieści się przy ul. Kołobrzeskiej. Nie jest jeszcze w pełni wyposażony. Brakuje łodzi i broni palnej. Sprzęt ma zostać przekazany w momencie, gdy strażnicy: Piotr Leszczyk i Łukasz Piasecki przejdą odpowiednie szkolenia i kursy. Na stanie wyposażenia PSR w Wałczu jest m.in. samochód, noktowizory, lornetki i komputer.

- Ciężkie zadanie przed wami - zwrócił się do świeżo upieczonych strażników R. Mićko. - Macie świecić i być przykładem przestrzegania prawa. Jeżeli dojdą do mnie sygnały, że zbaczacie z tej drogi nawet jedną nogą, to będę bezwzględny. Polecam was i ten posterunek życzliwości mieszkańców powiatu wałeckiego (…) Otwarte biuro jest tylko pomocą waszej działalności. Nie chciałbym was za często tu widzieć. Wasze miejsce jest w terenie.

Posterunek podlega bezpośrednio PSR w Szczecinku. Być może nawet już przyszłym roku - jak zaznaczył R. Mićko - PSR w Wałczu może się usamodzielnić.

- Chciałbym gwarantować, że kolega (P. Leszczyk - dop. aut.), jest przykładem dotychczasowego działania niezawodowego - podkreślał Czesław Pachowicz, prezes Nadnoteckiego Okręgu PZW w Pile. - Tutaj jest doskonała współpraca wszystkich służb.

W całym powiecie jest 4,5 tysiąca hektarów wód (147 jezior). Miejscowe koła PZW oraz Zakład Rybacki w Wałczu każdego roku wpuszczają do swoich akwenów setki kilogramów narybku. Przynajmniej połowę z tego brali kłusownicy. Tak jest od lat. Czy to się zmieni?

- Nie uśmiecha nam się siedzenie w biurze - zapewniają P. Leszczyk i Ł. Piasecki. - Możemy się już pochwalić sukcesem. W pierwszym dniu naszego działania (1 bm.) zatrzymaliśmy osobę na Raduniu z tzw. racznikiem. Dochodzą do nas już sygnały, że kłusownicy zwijają swój sprzęt. Ludzie mówią, że padł na nich blady strach. I dobrze.

Telefon do PSR w Wałczu - 502 701 562.

Marcin Koniecko

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem