REKLAMA

 

 

 
 

 

 

Nieprzemyślane wydatki Opublikowano: czwartek, 14, wrzesień 2017 08:43

Przeczytałem reportaż z burzliwej sesji rady miasta Wałcza opisany w poprzednim wydaniu gazety. Uważam, iż stwierdzenie „między innymi zwiększające wydatki na drogi publiczne w sumie na ponad milion złotych” jeśli jest cytatem wnioskodawcy to nie oddaje prawdy w temacie wydatków inwestycyjnych.

 

Podaję przykład nieprzemyślanych wydatków zaplanowanych przez władze Wałcza na budowę odcinka nowej drogi na os. Piastowskim.

Każdy kto kiedykolwiek przejeżdżał drogami tego osiedla, szczególnie w okresie opadów atmosferycznych, zgodzi się, iż drogi na tym osiedlu są niezbędne. Również ja nie podważam sensu budowy tychże dróg jednak z małym wyjątkiem.

Planuje się wydać publiczne pieniądze na budowę odcinka drogi „do bagien i trzcinowisk”. Jest to niemały bo liczący ok. 300modcinek drogi który nie zapewni dojazdu do działek z wybudowanymi budynkami lecz tylko do działek, które może w odległej przyszłości, będą działkami budowlanymi lub rekreacyjnymi. Aby działki pełniły tę rolę należy dokonać wymiany gruntu lub dosypać setki ton ziemi- przy transporcie wymienionego materiału droga wykonana z kostki betonowej ulegnie zdewastowaniu!!

Na pewno wielu mieszkańców Wałcza oczekuję na budowę lub remont dróg do swoich posesji- to zrozumiałe. Jednak włodarze Wałcza postanowili „wyrzucić” znaczne pieniądze po prostu w bagno. Poniżej uzasadniam swoje zastrzeżenia co do sensu wydawania publicznych pieniędzy na odcinek drogi w której nie wykonano (sic!) sieci wodociągowej, energetycznej i deszczowej nie wspominając o infrastrukturze telekomunikacyjnej.

Działki do których prowadzić będzie tematyczna drogą są to trzcinowiska zalane wodami jeziora Raduń miejsca lęgowe ptactwa i innego stworzenia. Właściciele działek na pewno, wbrew obowiązującym przepisom (czynią to już obecnie!!) będą musieli zasypać materiałem ziemnym, gruzem tereny trzcinowisk i ostoi zwierząt. Mimo, że nie uzyskają wymaganych decyzji samochody wyładowane ogromną ilością materiałów rozbiórkowych, ziemi będą dewastowały nowo wybudowaną za nasze pieniądze drogę. Podobna dewastacja nastąpi przy wykonywaniu sieci infrastruktury technicznej oraz przyłącza do poszczególnych działek.

W cywilizowanych krajach, przed przystąpieniem do wykonywania drogi (o nawierzchni z kostki betonowej nie projektowanej pod intensywne obciążenia sprzętem ciężkim) w pierwszej kolejności wykonuje się roboty podziemne oraz uzbraja działki.

Drogi wykonuje się do terenów na których można coś wybudować a nie do terenów które w pierwszej kolejności trzeba zdewastować ekologicznie, nasypać różnorakiego materiału w tym śmieci. Jeśli włodarze miasta chcą „pomóc” właścicielom terenów bagiennych niech wybudują, na koszt właścicieli tych terenów, drogę prowizoryczną np. z rozbiórkowych płyt drogowych już rozebranych na osiedlu Piastowskim.

Zadaję retoryczne pytanie - gdzie są radni, znający się na drogownictwie, którzy z ochotą akceptują takie absurdy ekonomiczne?

Jeśli włodarze Wałcza uważają, iż zasypywanie terenów przyrodniczych jest legalne to niech w pierwszej kolejności uzyskają stosowne zgody administracyjne, doprowadzą działki do stanu umożliwiającego budowy i uzbrojenie i po wykonaniu wspomnianych czynności przystąpią do sensownego wydatkowania naszych pieniędzy.

W składzie rady miasta są przedstawiciele zawodów budowlanych związanych z drogownictwem i dziwię się ich biernemu przyglądaniu się i akceptowaniu bezsensownych poczynań władz miasta.

 

 

 

P.S. Personalia i dane adresowe do wiadomości redakcji.



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem