Zamknij

Michał Śliwiński wraca do zdrowia

21:05, 16.07.2018 | mk
REKLAMA
Skomentuj

Z wielką radością informujemy, że Michał Śliwiński, na leczenie którego złożyli się wałczanie, ma się dużo lepiej. Ciągle jest pod opieką lekarzy, ale od dłuższego czasu przybywa w domu, z bliskimi.

M. Śliwiński o chorobie dowiedział się w listopadzie ubiegłego roku. Trafił do lekarza z powodu krwioplucia z - jak wtedy sądził - zapaleniem oskrzeli. Okazało się, że to nowotwór złośliwy - nasieniak, który dał liczne przerzuty m.in. do płuc i do mózgu.

Przeszedł operację, agresywne leczenie, które niestety dało pewne komplikacje i kilka cykli chemii. Przez krwotok śródmózgowy był w śpiączce farmakologicznej, doznał niedowładu lewostronnego i częściowo prawostronnego. Na domiar złego jego choroba spowodowała, że rodzina - żona i córeczka znalazły się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Na tyle złej, że brakowało nawet na dojazdy do szpitala. Wtedy z pomocą przyszli mieszkańcy. Najpierw na portalu Pomagam zebrali ponad 20 tys. złotych, potem jeszcze wzięli udział w sportowej imprezie charytatywnej na rzecz Michała, Michałowym Fitness Maratonie. Imprezę zorganizowały Daria Puszka, Agnieszka Małaszko, Sylwia Prendecka, Beata Kamińska i Jolanta Pawlus. Udało się wtedy zebrać ponad 7 tys. złotych.

- Pieniądze bardzo nam się przydały. Przeznaczyliśmy je głównie na dojazdy do szpitali i rehabilitację, która ciągle trwa - mówi Aleksandra Śliwińska. - Wsparcie mieszkańców było niesamowite, było dla nas ogromnym zaskoczeniem i wielkim wsparciem w tym trudnym czasie. Dotychczasowe leczenie to zasługa mieszkańców, bardzo za to dziękujemy.

Jeśli chodzi o nowotwór wyniki są dobre. M. Śliwiński ciągle jest pod opieką lekarzy, również ze względu na skutki uboczne leczenia. Ostatnie badania wykazały zmiany nienowotworowe na płucach, które teraz lekarze ze Szczecina wezmą pod lupę, ale rodzina jest dobrej myśli i się nie poddaje.

Panie Michale, trzymamy kciuki.

mk

(mk)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© extrawalcz.pl | Prawa zastrzeżone