Zamknij

Gala bokserska z podtekstem

11:33, 25.04.2018 | piotr
REKLAMA
Skomentuj

Organizatorzy wałeckiej gali boksu zawodowego spotkali się na konferencji prasowej z dziennikarzami. Gościem honorowym był Krzysztof Głowacki. Padły pytania o stan przygotowań, lecz również o aspekt polityczny i szczegóły umowy z firmą KnockOut Poland.

Aby podkreślić charakter imprezy, konferencja odbyła się sali ślubów, a oprócz byłego mistrza świata za stołem zasiadła burmistrz Bogusława Towalewska i wiceprezes KnockOut Poland Jacek Szelągowski.
Na początku B. Towalewska przedstawiła w kilku zdaniach związki Wałcza ze sportem. Gospodyni miasta mówiła o wałeckich olimpijczykach, bazie sportowej i nakładach na sport. Oprócz tego wspomniano o wałeckim przemyśle, a także o walorach turystycznych miasta i okolic. Później głos zabrał Krzysztof Głowacki.

- Bardzo się cieszę, że po raz kolejny mogę wystąpić w swoim rodzinnym mieście -  mówił pięściarz. - Właśnie w Wałczu wszystko się rozpoczęło. Tu się urodziłem, tu stawiałem pierwsze kroki w sporcie i rozpoczynałem przygodę z boksem. Zawsze podkreślam, że pochodzę z Wałcza i jestem częścią tego miasta. Przygotowania do walki idą pełną parą, staczam walki sparingowe, powoli zmniejszamy obciążenia, a od przyszłego tygodnia będę trenował tylko raz dziennie. Spokojnie czekam na 12 maja. Rywala mamy „rozpracowanego”, oglądam z trenerem jego wcześniejsze walki, poznajemy słabe strony, widzimy, jakie popełnia błędy i czasie pojedynku będę starał się to wykorzystać.

Scenariusz gali przedstawił wiceprezes KnockOut Poland Jacek Szelągowski, który szczegółowo opowiadał o organizacji imprezy.

- Po raz drugi organizujemy imprezę w Wałczu - mówił J. Szelągowski. - Pięć lat temu Krzysiek był w innym momencie swojej pięściarskiej kariery i sukcesy były jeszcze przed nim. Teraz wraca do Wałcza jako gwiazda światowego boksu. Sama gala to 7 lub 8 walk zawodowych. Odbędzie się również jedna walka boksu olimpijskiego i zdradzę, że na ringu wystąpi wałczanka Anna Góralska. W walce wieczoru zobaczymy oczywiście Krzysztofa Głowackiego. Wcześniej między innymi Paweł Stępień zmierzy się w walce o międzynarodowe mistrzostwo Polski z Michałem Ludwiczakiem. Oprócz tego odbędzie się jeszcze kilka naprawdę ciekawych pojedynków. Wałecką galą rozpoczynamy naszą współpracę z TVP, z którą podpisaliśmy wieloletnią umowę na organizację kilkudziesięciu gal sportowych. Będzie transmisja w TVP Sport a walka wieczoru w kanale otwartym TVP 1. Liczymy na kilkumilionową widownię. Przewidziane są również powtórki. Bilety są jeszcze dostępne w Internecie na e-Bilet.pl oraz w Wałeckim Centrum Kultury. Z tego co wiem wejściówki dobrze się rozchodzą i raczej w dniu gali biletów się nie dostanie.

Później przyszedł czas na pytania. B. Towalewską pytano o polityczny podtekstem niektórych zapisów umowy pomiędzy gminą miejską Wałcz, a KnockOut Poland. Dziennikarzy szczególnie interesowało dlaczego miasto zawarło warunek, aby mieć wpływ na obsadę spikera ringowego. Chodzi o to, aby gali nie prowadził jeden z najlepszych anonserów w Polsce, wałczanin Marek Matela, który będzie rywalem Bogusławy Towalewskiej w jesiennych wyborach samorządowych. Swojego politycznego rywala pani burmistrz eliminuje. Natomiast w umowie zawarty jest punkt, mówiący o tym, że organizator zapewnia burmistrz obecność w ringu przed i po walce wieczoru.

- Osobę anonsera gali wybierzemy kolegialnie wraz z pracownikami Wydziału Promocji UM - mówiła Bogusława Towalewska. - W całej imprezie najważniejsza jest osoba Krzysztofa Głowackiego, a nie anonsera. Jestem zaskoczona przymuszaniem mnie do określenia, kto będzie prowadził galę. Nie chcemy, aby pan Marek Matela prowadził wałecką imprezę. Współpracę z nim zakończyłam i nie chciałabym jej kontynuować w żadnym zakresie. To nie jest sprawa polityczna. Z wielu względów, o których wszyscy wiedzą, nie ma to charakteru sprawy politycznej. Natomiast nikt nie może mi zabronić, jako burmistrzowi miasta, występowania i reprezentowania jego mieszkańców podczas takich imprez. Możemy panu Krzysztofowi kibicować nie wiążąc tego absolutnie z polityką i nie mam tego na względzie.

- Organizował pan wiele razy takie gale - padło również pytanie do Jacka Szelągowskiego - Czy zdarzyło się, że współorganizatorzy również chcieli mieć wpływ na obsadę anonsera gali?

- Różne były zapisy umów, jakie zawieraliśmy z miastami, w których organizowaliśmy imprezy - odpowiedział vice prezes KnockOut Poland. - Jednak rzeczywiście szczegółowy zapis dotyczący anonsera zdarza się po raz pierwszy.

Nawiązano również do wypowiedzi pani burmistrz o dotowaniu wałeckiego sportu i w tym kontekście zapytano czy miasto nie rozważyłoby przyznanie Krzysztofowi Głowackiego stypendium. Bogusława Towalewska stwierdziła, że jest to sprawa warta rozpatrzenia.

piotr

(piotr)
REKLAMA

Komentarze (4)

MieszkaniecMieszkaniec

0 0

A gdzie walka ma sie odbyć???? 13:08, 25.04.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Co. IrCo. Ir

2 6

Komu ta gala służy i do czego ona jest potrzebna? Wiele dróg i chodników czeka na remont.150. 000 zł!!!Czy my jesteśmy Gdańskiem, Krakowem czy innym dużym miastem??? Promocja czego się pytam boksu czy miasta. Poszło 150.000 na gale no szok!!! 07:34, 02.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

luceklucek

3 3

a gdzie trafi zysk ze sprzedaży biletów na galę, na jaki cel ? 10:58, 03.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

monomono

6 2

Na gali bokserskiej, która się odbyła, burmistrz Wałcza na powitanie i pożegnanie została przez wielotysięczną widownię gorąco wygwizdana. Czy to babsko coś zrozumiało, człowiek honoru zapadł by się pod ziemię i natychmiast zrzekł urzędu.... 11:21, 14.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© extrawalcz.pl | Prawa zastrzeżone