Zamknij

SurviWał dołączył do elity

08:19, 21.06.2018 | mk
REKLAMA
Skomentuj

Ekstremalny bieg z przeszkodami, który odbył się w maju br. w Zdbicach (gm. Wałcz), sprostał wysokim wymaganiom i dołączył do elity OCR - Polskiego Stowarzyszenia Biegów Przeszkodowych, które jest członkiem Alliance of European OCR Associations oraz jej wyłącznym przedstawicielem na Polskę. To zaszczyt i prestiż dla organizatorów SurviWału Pomorskiego.

OCR Polska razem z innymi europejskimi stowarzyszeniami podpisali „konstytucję” biegów przeszkodowych, tworząc European Obstacle Sports Federation. Z ramienia Alliance OCRA prowadzą sprawy dotyczące biegów przeszkodowych (OCR) w Polsce, biegów kwalifikacyjnych do mistrzostw Europy, wszelkich lig oraz wyboru reprezentacji na zawody międzynarodowe organizowane przez OCRA Alliance. To elitarna grupa miłośników biegów przeszkodowych, którzy obrali sobie za wspólny cel rozwój tej dyscypliny, podnoszenie świadomości zawodników, grup treningowych oraz wdrażanie standardów biegów na europejskim poziomie. Są zapalonymi praktykami, którzy doskonalą siebie i innych, uczestnicząc w treningach, biegach oraz kursach mających na celu poszerzenie wiedzy dotyczącej biegów przeszkodowych.

Tegoroczna impreza została bardzo wysoko oceniona przez Mateusza Kaczmarskiego z OCR Polska, który nie tylko został zwycięzcą biegu w Zdbicach, ale także go certyfikował. Ocenie poddano trzy kryteria: teren, przeszkody i oprawę.

- Trasa ciężka, dosyć niebezpieczna ze względu na roślinność, ale znalazło się wszystko: bagna, bieg z obciążeniem, przeprawa przez wodę, urozmaicone przeszkody.
Przeszkody na dobrym poziomie - czytamy w podsumowaniu biegu dokonanym przez przedstawiciela OCR Polska - Wolontariusze i biuro na duży plus (…) Z rozmowy z zawodnikami usłyszałem same pochwały w odniesieniu do ubiegłego roku, także spodziewamy się w przyszłym roku naprawdę dobrego biegu.

Nie sposób pominąć w tym wszystkim zasług Adriana Szczechowskiego, prezesa Stowarzyszenia Aktywnego Wału Pomorskiego ze Zdbic.

- Wszystko zaczęło się wiele lat temu, gdy koledzy próbowali mnie zainteresować biegami na orientację, ale czegoś mi w samym bieganiu z mapą po lesie brakowało - wspomina A. Szczechowski. - Postanowiłem w 2013 roku zorganizować „Bieg Ku Historii”, który był biegiem na orientację połączonym z biegiem przeszkodowym, ponieważ na niektórych punktach kontrolnych zawodnicy mieli różnorakie zadania do wykonania. Żeby nie było jednak za prosto, zawodnicy biegli w mundurach i butach za kostkę oraz z plecakiem z kilkukilogramowym obciążeniem.

Rok później udało się zorganizować kolejną edycję. Na tamten czas dla A. Szczechowskiego było to nie lada wyzwanie i ogromny sukces. Później przyszedł czas na powiększenie rodziny… i zabrakło czasu na kolejne edycje.

- W ubiegłym roku odezwał się do mnie Patryk Makaroński z pomysłem organizacji imprezy plenerowej w Zdbicach - opowiada A. Szczechowski. - Chciał, abym zorganizował strzelnicę i pomógł w innych sprawach. Szybko wrócił pomysł biegu, ale nie zwykłego, tylko posiadającego dodatkowe utrudnienia. Patryk rozpytał wałeckich biegaczy o opinię na temat takiego pomysłu i o dziwo odzew był ogromny, w tym Artura chcącego się dołączyć do organizacji. Niestety z jakichś powodów impreza organizowana przez Patryka nie doszła do skutku, a ja nakręcony pomysłem odezwałem się do Artura z propozycją wspólnego zorganizowania biegu. Niestety to był mój największy błąd. Na całe szczęście dostałem od gminy mandat zaufania. Wspólnie z wójtem ustaliliśmy, że wszytko musi być jasne i przejrzyste, zwłaszcza kwestie finansowe, czego zabrakło przy pierwszej edycji. Postanowiliśmy, że wraz z rodziną i przyjaciółmi założymy stowarzyszenie, które wraz z gminą Wałcz stanie sie współorganizatorem biegu. Nie chcąc się odcinać od dotychczasowego dorobku, przyjęliśmy podobną nazwę nowej - starej imprezy, gdyż do nazwy i logo nie mieliśmy już żadnych praw po zastrzeżeniu jej przez jedną z wałeckich firm.

W chwili obecnej mamy świetną, wspólną imprezę, wokół której udało nam się zgromadzić ogromną rzeszę ludzi z pasją, dla których najważniejszy jest wspólny cel, a nie tylko rządzą zysku. Dzięki założeniu stowarzyszenia mamy jasny i przejrzysty obraz dokumentowo-finansowy, gdyż wszystkie pieniądze idą przez konto organizacji, a nie osoby prywatnej.

mk

 

(mk)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© extrawalcz.pl | Prawa zastrzeżone