REKLAMA

 

 

 
 

 

 

Sport

Kolorowa kolejka Opublikowano: poniedziałek, 28, sierpień 2017 21:16

Tylko w meczu Pogoni Połczyn z wałeckim Orłem arbiter pokazał aż 13 żółtych i jedną czerwoną, dyktując ponadto cztery rzuty karne. W pozostałych spotkaniach zespołów z naszego regionu nie było już tak kolorowo, lecz w sumie liczba upomnień przekroczyła trzydzieści.

5. liga

Pogoń Połczyn - Orzeł Wałcz 3:2 (1:1)

Bramki: Orzeł - Kacprzak, Jaworek.

Początkowo piłkarze obu zespołów nawzajem badali swoje siły, skupili się na uważnej defensywie i dopiero po kwadransie zaczęli bardziej myśleć o ataku. W 20. minucie w zamieszaniu po rzucie rożnym Kacprzak wykazał zimną krew i z kilkunastu metrów otworzył wynik. Kilka minut później bramkarz gospodarzy popisał się znakomitą interwencją po uderzeniu Steciaka. Po półgodzinie padło wyrównanie, a arbiter - zdaniem gości - podyktował rzut karny  z „kapelusza”. Pięć minut później sędzia ponownie wskazał na „wapno”,  dyktując „jedenastkę” dla Orła za zagranie zawodnika Pogoni ręką w polu karnym. Lecz po konsultacji z asystentem zmienił decyzję, co wywołało protesty piłkarzy i trenera gości. Posypały się upomnienia, a Dariusz Pilip został wyproszony na trybuny. Po zmianie stron wałczanie ambitnie atakowali, lecz w 60. minucie tym razem ręką w „szesnastce” zagrał piłkarz Orła i gospodarze po kolejnym rzucie karnym objęli prowadzenie. Kwadrans później wyrównał Jaworek wykorzystując „jedenastkę”, a pięć minut później arbiter znowu pokazał na jedenasty metr. Tym razem do piłki podszedł Rhuan Junior Margues i trafił w bramkarza Pogoni. Kiedy w 80. minucie jeden z zawodników gospodarzy opuścił boisko, wydawało się, że wałczanie wywalczą remis. Na dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem Stolarski bawił się piłką na własnym przedpolu, rywale odebrali mu futbolówkę, wyszli kontrą i zdobyli zwycięskiego gola.

Korona Człopa - Mechanik Bobolice 3:3 (1:1)

Bramki: Korona - Mularczyk 2, Karolewski.

Gospodarze byli stroną przeważającą, jednak goście zagrywając długie piłki za plecy obrońców Korony stwarzali groźne sytuacje. W 20. minucie miejscowa defensywa nie ustrzegła się błędu i przyjezdni objęli prowadzenie. Po tej stracie gospodarze jeszcze bardziej zwiększyli tempo, lecz Dzikowicz w 30. minucie mając przed sobą tylko bramkarza rywali trafił z bliska wprost w niego. Dopiero tuż przed przerwą Mularczyk po minięciu dwóch rywali, uderzając w długi róg doprowadził do remisu. Po zamianie stron gracze Korony nadal przeważali, lecz gola zdobyli dopiero w 70. minucie. Karolewski przejął piłkę w zamieszaniu i trafił do siatki. Goście doprowadzili do remisu pięć minut później, a zagrana na pole karne gospodarzy piłka minęła trzech obrońców i trafiła pod nogi napastnika Mechanika. Kiedy w 80. minucie „mechanicy” po raz trzeci trafili do siatki, wydawało się, że Korona będzie musiała pogodzić się z porażką. W już doliczonym czasie gry ambitnie walczący do końca gospodarze doprowadzili do kolejnego remisu, a Mularczyk lekko zmienił kierunek zagranej na pole karne piłki.

Astra Ustronie Morskie - Mirstal Mirosławiec 10:0 (4:0)

Terminarz wyraźnie źle ułożył się dla graczy z Mirstalu. Przypadło im grać dwa pierwsze mecze z pretendentami do awansu do 4. ligi i widać tego efekty. Gospodarze otworzyli wynik już w 5. minucie spotkania, a później mocno przeważali. Do przerwy zdobyli jeszcze trzy bramki, a w drugiej odsłonie kontrolowali wydarzenia na murawie. Kiedy tylko miejscowi przyspieszali, pod bramka Mirstalu było gorąco i kolejne trafienia były tylko kwestią czasu. Dziewiątą bramkę piłkarze Astry zdobyli w 90. minucie i wydawało się, że nie padnie dwucyfrowy wynik. Jednak w ostatniej akcji miejscowi „dobili” przyjezdnych.

6. liga

Drzewiarz Świerczyna - Sad Chwiram 3:2 (3:1)

Bramki: Sad - Kacprzak, Gala.

Goście zbyt lekko potraktowali rywali, ponadto spotkanie wyraźnie nie układało się po ich myśli. Gra się nie „kleiła”, a ostro i ambitnie grający gospodarze stawiali twardy opór. W 15. minucie miejscowi po składnej akcji otworzyli wynik i choć po chwili strzałem z bliska wyrównał Kacprzak, później było już gorzej. W 25. minucie gospodarze trafili po raz drugi, a 10 minut później w zamieszaniu piłka odbiła się od wielu nóg i wpadła do siatki Sadu. W drugiej partii przyjezdni postawili wszystko na jedną kartę, lecz ich ataki rozbijały się o mur defensywy gospodarzy. Nadzieja odżyła w 70. minucie, kiedy to Gala wyłuskał piłkę rywalowi i pokonał samotnego bramkarza rywali. Jednak później uderzenia Truszkowskiego, Rytczaka i Kacprzaka były niecelne.

Grom Szwecja - Mechanik Turowo 1:2 (1:0)

Bramka: Grom - Gaczyński.

Szybko zdobyta przez gospodarzy, bo już w 3. minucie bramka dawała nadzieję, że miejscowi spokojnie wygrają. Rutka odebrał piłkę rywalowi, podał do Gaczyńskiego, a ten z 14 metrów trafił do siatki. Wprawdzie gracze Gromu kontrolowali w pierwszej połowie grę, nie potrafili jednak strzelić kolejnych goli. Na początku drugiej odsłony Gruszczyński zmarnował doskonałą okazję, nie pokonując samotnego bramkarza Mechanika i to się zemściło. W 70. minucie goście wyrównali z rzutu karnego, a kiedy miejscowi grali w osłabieniu, podkręcili tempo. Trzy minuty po regulaminowym czasie przyjezdni zdobyli gola i choć gospodarze reklamowali „spalonego” arbiter bramkę uznał.

Zawisza Grzmiąca - Legion Strączno 7:1 (2:1)

Bramka: Legion - b. samobójcza.

Pierwsze pół godziny spotkania było wyrównane, stawiający na uważną defensywę goście likwidowali wszystkie groźne akcje. W 30. minucie po jednym z nielicznych ataków Legionu gospodarze strzelili sobie samobójczego gola, jednak później miejscowi wyraźnie dominowali. Przyjezdni źle ustawiali się w defensywie i nie ustrzegli się dwóch błędów tuż przed przerwą. W drugiej połowie miejscowi zdobywali kolejne bramki z dużą łatwością, a kiedy mieli ich już spory zapas, zwolnili.

Jedność Tuczno - Spójna Świdwin 0:7 (0:2)

Przez 40 minut gospodarze stawiali zdecydowany opór rywalom, lecz kiedy tylko stracili pierwszą bramkę ich morale wyraźnie siadło. Goście zagrywali długie piłki za plecy obrońców, wysyłając tak w bój dwóch szybkich napastników. Wynik pewnie byłby znacznie bardziej niekorzystny dla gospodarzy, gdyby nie znakomita postawa bramkarza Jedności. Szybkowski nie tylko obronił rzut karny, lecz kilka razy wyszedł obronną ręka z samotnego starcia z zawodnikami Spójni.

piotr

5. liga

1. Lech Czaplinek      2          6          13-6

2. Saturn Mielno         2          6          4-1

3. Błonie Barwice       2          4          9-5 

4. Pogoń Połczyn       2          4          4-3

5. Kotwica II Kołobrzeg        2          4          6-4 

6. Wieża Postomino    2          4          6-5

7. ORZEŁ Wałcz       2          3          4-4

8. Darłovia Darłowo   2          3          3-3

9. Wiekowianka Wiekowo2               3          2-2

10. Astra Ustronie      2          3          11-2

11. Mechanik Bobolice          2          2          4-4

12. KORONA Człopa           2          1          3-4

13. Olimp Złocieniec  2          1          4-6

14. Victoria Sianów    2          0          3-7

15. Sława Sławno       2          0          2-7

16. MIRSTAL Mirosławiec   2          0          3-18

6. liga

1. Zawisza Grzmiąca  2          6          9-2

2. Sokół Suliszewo     2          4          8-4

3. Mechanik Turowo 2          4          4-3

4.  Hubertus BB         1          3          4-3

5. Drzewiarz Świerczyna       2          3          3-5

6. Redłovia Redło      1          3          11-0

7. Spójnia Świdwin    1          3          7-0

8. Calisia Kalisz          2          3          5-2

9. LEGION Strączno 2          3          4-7      

10. SAD Chwiram     2          3          6-5

11. Orzeł Łubowo      2          3          6-5

12. GROM Szwecja   2          0          3-6

13. Pionier Borne       1          0          2-6

14. Wiarus Żółtnica    2          0          1-7

15. JEDNOŚĆ Tuczno           2          0          0-18

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem