REKLAMA

 

 

 
 

 

 

Sport

Wyjazdy im nie leżą Opublikowano: środa, 15, listopad 2017 17:16

Piłkarze wałeckiego Orła po raz kolejny pokazali, że mecze wyjazdowe są ich achillesową piętą i potrafią przegrać nawet z teoretycznie słabszym rywalem. W derbowym pojedynku Mirstalu z Koroną padł remis, a w 6. lidze wszystko poszło zgodnie z planem.

5. liga

Olimp Złocieniec - Orzeł Wałcz 1:0 (1:0)

Kiedy w 13. minucie spotkania gospodarze zdobyli gola, wydawało się, że jest to tylko wypadek przy pracy zawodników gości. Przy tej stracie nie bez winy okazał się bramkarz Orła, a jego interwencja, a właściwie jej brak, ułatwił zadanie napastnikowi Olimpu. Później przyjezdni zaczęli grać zbyt nerwowo, za wszelką cenę chcąc jak najszybciej wyrównać, a pośpiech nie był dobrym doradcą. Pomimo przewagi i lepszego wyszkolenia wałczanie nie mogli przeprowadzić skutecznej akcji. Błotniste boisko ułatwiało gospodarzom obronę, a miejscowi jak tylko mogli opóźniali grę. Wprawdzie goście raz w 30. minucie za sprawą Rhuana obili poprzeczkę, lecz więcej klarownej sytuacji nie wypracowali. W drugiej odsłonie goście nadal przeważali i nadal niewiele mogli zdziałać. Pomimo tego że z przodu było kilka „strzelb”, nie było komu dograć do nich piłki. Zaczęto wręcz żartować, że na murawę po zdjęciu gipsu powinien wejść Drapiński, który zawsze potrafi kilka razy znakomicie podać. Najlepszą okazję do wyrównania zmarnował w 75. minucie Stefański, a zawodnik Orła z niewiadomych przyczyn z 2 metrów uderzył ponad poprzeczką.

Mirstal Mirosławiec - Korona Człopa 2:2 (1:1)

Bramki: Mirstal - Lewandowski 2; Korona - Mularczyk, Rybicki

Spotkanie było wyrównane od początku do końca, a remisowy wynik przez każdą ze stron został uznany za sprawiedliwy. W pierwszej połowie więcej klarownych sytuacji mieli gospodarze, lecz dwukrotnie nie wykorzystali sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Wynik otworzył Lewandowski, który „zamknął”  akcję Muzyki i w 15. minucie trafił z ostrego kąta. Wyrównał kwadrans później Mularczyk, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Rybickim. Jeszcze przed przerwą obaj bramkarze musieli kilka razy interweniować, a po zmianie stron nadal trwał wyrównany bój. Po godzinie gry Rybicki otrzymał dokładne podanie od Federowicza i pokonał samotnego bramkarza gospodarzy. Kolejny raz w 75. minucie pokazał się Lewandowski, a jego „główka” po rzucie rożnym sprawiła, że ponownie był remis. Oba zespoły mogły jeszcze przechylić szalę na swoją stronę, lecz uderzenia jednych i drugich były niecelne.

6. liga

Jedność Tuczno - Sad Chwiram 1:3 (0:0)

Bramki: Jedność - Spławski; Sad - Truszkowski, Kostrzewa, b. samobójcza

W składzie gości zabrakło tego dnia napastników i dlatego w pierwszej połowie przyjezdni wyraźnie się męczyli. Gracze Sadu dochodzili z piłką najczęściej do linii pola karnego, jednak brakowało strzelca. Gospodarze w pierwszej połowie tylko raz przeprowadzili nieźle zapowiadająca się akcję, lecz dla gości skończyło się na strachu. Kilka minut po zmianie stron po dośrodkowaniu z kornera Truszkowski trafił do siatki, a w 60. minucie Kiszka interweniował tak niefortunnie, że strzelił  samobójczego gola. Kiedy w zamieszaniu Spławski wykazał zimną krew i zdobył kontaktową bramkę, miejscowi uwierzyli, że nie wszystko stracone. Jednak ataki Jedności nie niosły zagrożenia, a gol Kostrzewy w 80. minucie odebrał gospodarzom ochotę do dalszej walki.

Grom Szwecja - Drzewiarz Świerczyna 1:0 (1:0)

Bramka: Bończaszek

Gospodarze od początku meczu prezentowali się lepiej i tak na dobrą sprawę powinni wygrać znacznie wyżej. W 20. minucie Bończaszek odebrał piłkę obrońcy i zdobył gola, lecz później miejscowi mocno chybiali. Janowicz zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem gości, a inni pudłowali. W drugiej odsłonie przyjezdni stosowali prostą taktykę. Długie piłki kierowali za plecy obrony i liczyli na błąd rywali. Gospodarze byli jednak czujni, a grając szybką piłką łatwo zdobywali pole. Trzy razy gracze Gromu wychodzili na samotnego bramkarza Drzewiarza, lecz Drabik i Uchatow nie trafili w światło bramki, a Felskowski obił słupek. Goście mogli wyrównać w już doliczonym czasie, lecz piłkę po strzale zawodnika Drzewiarza bramkarz Gromu sparował na słupek.

piotr

 

Komentarze  

0 #2 d_zwa 2017-11-21 18:55
Cytuję leon:
nie da się wejść w tabelę Orła czy można to poprawić?


da się wejść w tabelę (otwórz grafikę w nowej karcie)
Cytować
0 #1 leon 2017-11-20 06:12
nie da się wejść w tabelę Orła czy można to poprawić?
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem