Zamknij

Zaproszenie na wystawę

17:47, 16.02.2021 | Oprac. z
Skomentuj
REKLAMA

Jeszcze w maseczkach, jeszcze w reżimie covidowym, ale już można pójść do Muzeum Ziemi Wałeckiej obejrzeć wystawę o wałeckich olimpijczykach.

Przypomnijmy, w ramach 56. Centralnych Uroczystości Dni Olimpijczyka w Muzeum Ziemi Wałeckiej odbył się wernisaż wystawy „Wałeccy olimpijczycy 1948 - 2016”. Tuż po otwarciu wystawy, ze względu na sytuacje epidemiologiczną w kraju, ekspozycja została zamknięta dla zwiedzających. Chcąc zaprezentować historię wałeckich olimpijczyków jak najszerszemu gronu widzów, Muzeum Ziemi Wałeckiej przedłuża termin ekspozycji do 16 maja 2021 r.

Kto kryje się pod mianem wałeckich olimpijczyków? Są to sportowcy urodzeni w Wałcz, reprezentujący wałeckie kluby sportowe, absolwenci wałeckiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego oraz Honorowy Obywatel Miasta. Aktualnie Wałcz może pochwalić się związkami z 36 olimpijczykami.

Chronologiczny  układ wystawy prowadzi widzów od początków ośrodka na Bukowinie (okres międzywojenny), poprzez Londyn 1948 r.(pierwsze powojenne Igrzyska, w których brał udział Marian Matłoka), Melbourne (1956), Rzym (1960), Montreal (1976), Moskwę (1980), Seul (1988), Barcelonę (1992), Atlantę (1996), Sydney (2000), Ateny (2004), Pekin (2008), Londyn (2012), aż po Igrzyska w Rio de Janeiro (2016). Głównym celem wystawy jest szerzenie idei olimpizmu wśród najmłodszych gości muzeum, stąd komiksowa aranżacja. Każdy z naszych olimpijczyków przedstawiony został jako superbohater, a poznając jego historię, poznajemy również jego supermoce - w końcu, czy nie trzeba być superbohaterem i posiadać supermocy, aby wystąpić 4-krotnie na igrzyskach?

Równolegle z historią startów naszych olimpijczyków poznajemy historię wałeckiego sportu - powstanie ośrodka na Bukowinie, początki Szkoły Mistrzostwa Sportowego, pobicie rekordu świata na wałeckim stadionie przez Zdzisława Krzyszkowiaka czy historię Jelonka Jacka - towarzysza sportowców, który stał się pierwowzorem wałeckiej rzeźby Hasiora.

Wystawa daje możliwość obcowania z unikatowymi przedmiotami - medalami naszych utalentowanych olimpijek - Karoliny Naji i Natalii Madaj-Smolińskiej, strojami sportowymi oraz reprezentacyjnymi naszej kadry oraz sprzętem sportowym (tyczka Joanny Piwowarskiej, wiosło z Seulu Jolanty Łukaszewicz-Stańczyk itd.). Na uwagę zasługuje kolekcja kajaków pochodząca z firmy Plastex, obrazująca zmiany jakie zachodziły w tak dobrze znanym w Wałczu sprzęcie sportowym na przestrzeni lat.

Wystawa ma też swoją pluszową odsłonę. Pod zagadkowym tytułem „Od Monachium do Tokio” kryje się jedyna w Polsce pełna kolekcja oficjalnych maskotek olimpijskich ze zbiorów red. Henryka Grzonki. W salach naszego muzeum zamieszkało 58 pluszaków pochodzących z różnych stron świata - od jamnika Waldiego (Monachium 1972) do maskotek mających stać się symbolem nadchodzących Igrzysk Olimpijskich w Tokio, noszących wdzięczne imiona Miraitowa i Someity. Nie zabrakło oczywiście Miszy (Moskwa 1980) i Vucka  (Sarajewo 1984) – chyba najbardziej rozpoznawalnych i lubianych maskotek olimpijskich.

Wystawa powstała ze zbiorów Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie, kolekcji prywatnych oraz pamiątek wałeckich olimpijczyków. Muzealnicy dziękują za użyczenie swoich skarbów.

Ogromne podziękowania składają również Alfredowi Mikłaszewiczowi (za pomoc merytoryczną oraz udostępnienie prywatnych zbiorów) oraz Pawłowi Łakomemu (za wsparcie merytoryczne oraz techniczne). Bez zaangażowania obu panów wystawa nie miałaby takiej bogatej formy.

- Zapraszamy i przypominamy, że w niedzielę wstęp do muzeum jest bezpłatny - zachęcają muzealnicy.

(Oprac. z)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%