Zamknij

Ostatni seans filmowy

20.06, 06.02.2022 .
Skomentuj
REKLAMA

 

Akcja tytułowego dramatu obyczajowego z 1971 roku w reżyserii Petera Bogdanovicha rozgrywa się 20 lat wcześniej w małym teksańskim miasteczku. Nikt z absolwentów miejscowej szkoły, kto poważnie myśli o przyszłości, tu nie zostanie. Miasteczko obumiera, a symbolem tego procesu jest zamknięcie kina, wokół którego toczyło się życie mieszkańców.
Coraz bardziej zaczynam myśleć, że Wałcz zaczyna przypominać to teksańskie Anarene i choć o zgonie nie ma oczywiście mowy, nasze miasto wyraźnie karleje. Już nie będę wspominał o likwidacji lata temu punktów obsługi klienta Enea S.A. czy też PGNiG. Obecnie aby załatwić sprawę energii elektrycznej czy gazu, należy udać się do większych miejscowości. Z powodu braku personelu został zlikwidowany oddział neurologiczny z pododdziałem udarowym 107 Szpitala Wojskowego i raczej nie zostanie reaktywowany. Kiedy jedyna okulistka jest na urlopie, w nagłym przypadku pomocy należy szukać w Pile. Zresztą wałecka służba zdrowia opiera się na starszych wiekiem lekarzach i pielęgniarkach. Oczywiście medycy są bardzo doświadczeni, lecz ponad 70-letni lekarz to chyba przesada. Władze miasta i radni raczej niewiele robią, aby ten stan rzeczy zmienić i stworzyć warunki do zatrudnienia za przykładem Człopy i Tuczna jak np. młodego małżeństwa z Ukrainy, którzy są lekarzami rodzinnymi.

Społeczeństwo Wałcza mocno się starzeje (sam jestem 65+). Niestety niewiele się dzieje, aby tę sytuację odwrócić. Rada Miasta w sumie również jest wiekowa. Średnia wieku to prawe 56 lat. Najmłodszy radny ma 39, a najstarszy 73 lata. Radni też skupili się raczej na zaspokajaniu potrzeb starszych wałczan. Ważniejsze są chodniki, nawierzchnie - nawet tych peryferyjnych - ulic, ławeczki, krzewy i kwiatki niż potrzeby młodszych mieszkańców. Z drugiej strony to zapewnia głosy poparcia w kolejnych wyborach i można przez długie lata pobierać diety. Parafrazując tytuł kolejnego amerykańskiego klasyka filmowego: to nie jest miasto dla młodych ludzi.

Wałcz się wyludnia. W 2006 r. miasto liczyło 26140 mieszkańców, 30 czerwca ub.r. 24802, a na dzień 31 stycznia 2022 było nas 23049. Zresztą inna statystyka jest równie niepokojąca. W 2021 r. zawarto w Wałczu i na terenie gminy wiejskiej 166 małżeństw, urodziło się 410 dzieci i sporządzono 658 aktów zgonu. Wprawdzie te ostatnie dane obejmują również zgony covidowe w 107 Sz.W. mieszkańców innych miast, lecz podobnie należy patrzeć na urodzenia. Przecież wychowanie dziecka w małym mieście ma swoje plusy. Dziecko w Warszawie, czy Wrocławiu – znam to z autopsji –  nie może sobie pozwolić aby samo wybiegło na pobliski plac zabaw, czy pobawić się z rówieśnikami na ulicy przed osiedlowym bokiem. Pociecha w dużym mieście musi być pod ciągłym nadzorem i dopiero jak osiągnie status nastolatka rodzicielski nadzór przybiera inną formę. Małe miasto daje inne niż jego większe odpowiedniki możliwości i atrakcje, lecz te możliwości i atrakcje należy młodym stworzyć. Złotów ma swoją miejską pływalnię, a my musimy prosić się łaski pana dyrektora COS OPO i płacić horrendalne ceny za bilety. W Wałczu za godzinę pływania należy uiścić 17 – 18 zł w zależności od dnia, a w Złotowie za tą samą cenę można się pławić 130 minut. Ofertę edukacyjną Wałcza na poziomie średnim można ocenić na podstawie rankingu szkół ponadpodstawowych. Jesteśmy - w najlepszym wypadku - wśród średniaków, a jedna jaskółka - Technikum Zawodowego nr 3 - wiosny nie czyni. Zarząd powiatu co roku zastanawia się dlaczego młodzież z Wałcza i innych miejscowości powiatu wybiera oświatowe placówki w ościennych miastach. Jeżeli jednak ogólniak w Trzciance jest wyżej w rankingu niż wałecki Kazik, ponadto z Człopy jest tam korzystniejszy dojazd, a szkoły tego typu w Pile mają znacznie wyższą renomę, to wiadomo jaką placówkę wybierze absolwent szkoły podstawowej.

Hasło Wałcz miastem sportu jest może chwytliwe, lecz nie każdy młody człowiek chce być sportowcem. Niektórzy chcą zostać lekarzami, inżynierami czy historykami. Czy są tworzone nowe miejsca pracy i czy wałeckie szkoły kształcą nowych pracowników potrzebnych na wałeckim rynku? Czy chociaż co jakiś czas władze miasta i powiatu spotykają się z wałeckim przedsiębiorcami, aby wspólnie zastanowić się na ofertą edukacyjną, tak aby nie „produkować” zbyt wielu sprzedawców, czy fryzjerów, lecz potrzebnych dla Wałcza innych fachowców? 

Młodzież coraz częściej zauważa, że w Wałczu nie ma dla niej perspektyw. Stąd spora liczba młodych wałczan wyjechała na emigrację zarobkową, czy też pracuje w innych miastach. Władz jakoś nie przeraża liczba 1753, a o tyle w ciągu ostatnich 7 miesięcy zmniejszyła się liczba mieszkańców Wałcza. Znakomicie ujął to jeden z kolegów mojego młodszego - zdającego w tym roku egzamin dojrzałości - syna, również maturzysta: „Szlifuję język angielski i jak tylko zdam maturę, porzucę ten grajdoł i wyjadę na studia do dużego miasta. A potem Anglia. Do Wałcza nigdy nie wrócę i będę przyjeżdżał tylko raz w roku. 1 listopada odwiedzić grób ojca”.

piotr

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%