Zamknij
REKLAMA

Jak w teatrze elżbietańskim

14:44, 17.09.2018 | z
REKLAMA
Skomentuj

Bogate stroje aktorów, ale niewiele dekoracji; scena na podwyższeniu, lecz nieoddzielona od widzów; bliski kontakt z publicznością, no i przede wszystkim wystawienie sztuki Szekspira. „Sen nocy letniej” zaprezentowany w ubiegłą sobotę przez Teatr Inaczej na schodach Muzeum Ziemi Wałeckiej kojarzył się z teatrem elżbietańskim. Poziom spektaklu był bardzo wysoki. Publiczność nagrodziła młodych aktorów owacjami.

Za sprawą Macieja Łukaszewicza, założyciela Stowarzyszenia Rumor i działającego przy Wałeckim Centrum Kultury Teatru Inaczej, do Wałcza wrócił teatr. Po frekwencji (trzeba było dostawiać krzesła, mimo to i tak zabrakło miejsc siedzących) można stwierdzić, że jest wśród wałczan zapotrzebowanie na ten rodzaj sztuki.

Próba otwarta, podczas której po raz pierwszy zaprezentowano mieszkańcom sztukę wypadła świetnie, spektakl otrzymał świetne recenzje. Podobnie było w zaprzyjaźnionym Werne, gdzie aktorzy pojechali ze spektaklem kilka tygodni temu.

- Zawsze chciałem założyć teatr. Kiedy powiedziałem o tym trzy lata temu, wszyscy pukali się w głowę. Powiedzieli, że nic z tego nie będzie. Dzisiaj w Teatrze Inaczej gra 12 osób. To głównie licealiści, ale też seniorzy i uczniowie gimnazjum - opowiada M. Łukaszewicz. - W szkole średniej robiłem dużo rzeczy związanych z teatrem, ale uciekłem od tego, stchórzyłem. Po latach, kiedy poznałem amerykańskiego reżysera Roberta Wilsona, który obudził we mnie tę pasję, wróciłem do tego. Pracowałem dla niego i z nim przez 5 lat najpierw w Polsce, później w Stanach, robiliśmy projekty m.in. z Lady Gagą i Jimem Jarmuschem. Zrozumiałem, że moje pomysły nie są złe i trzeba zacząć robić coś na własną rękę. Wróciłem do Wałcza i po pół roku stwierdziłem, że spróbuję tutaj, przecież teatr można zrobić wszędzie i dla wszystkich.

„Sen nocy letniej” w wykonaniu aktorów Teatru Inaczej, mimo raczej chłodnego wieczoru, spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Po spektaklu można było porozmawiać z twórcą teatru i aktorami, którymi byli Julia Jarczewska, Julia Skrodzka, Karina Szałowicz, Pola Eysymontt, Aleksandra Kliszczak, Krzesimir Mazurkiewicz, Adam Kozakowski i Edyta Szmigielska.

- Jestem bardzo zadowolony z frekwencji. Nie spodziewałem się, że przyjdzie tak wiele osób z tak różnych środowisk. Było bardzo wiele osób, których nie znamy, no i oczywiście nasza stała publiczność - cieszy się M. Łukaszewicz. - Dziękujemy za to, że przyszliście i za wszystkie miłe słowa pod naszym adresem.

W wykonaniu Teatru Inaczej w okolicy Dnia Wszystkich Świętych będzie można w Wałczu obejrzeć jeszcze m.in. Dziady. Oprócz spektaklu odbędą się także warsztaty śpiewu pogrzebowego i żałobnego.

z

(z)
REKLAMA

Komentarze (1)

widzwidz

1 1

BRAWO ! prosimy częściej i punktualnie, bo z tym był jakiś problem, ale występ rewelacja ! 17:21, 17.09.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© extrawalcz.pl | Prawa zastrzeżone