Zamknij

Zmiana już się dokonała

09:07, 08.11.2018 | P.K
REKLAMA
Skomentuj

Z burmistrzem elektem Wałcza Maciejem Żebrowskim o obietnicach, które będą trudne do spełnienia, czyszczeniu ratusza i cenie, którą musi zapłacić posłowi Pawłowi Suskiemu za poparcie w kampanii wyborczej rozmawia Marcin Koniecko.

Kurz opadł i pora wziąć się do roboty. Sporo pan naobiecywał podczas kampanii. Których obietnic nie uda się zrealizować?

- Nie zakładałbym, że nie uda się ich zrealizować. Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do wykonania. To był przemyślany program - punkt po punkcie. Oczywiście niektóre są przewidziane w dłuższej perspektywie. Wyprzedzam pytanie o brak prac domowych dla uczniów i odpowiem tak: tu chodzi o wyższą świadomość nauczycieli i rodziców, że taki system może zostać wprowadzony, tylko ten proces jest długotrwały. Tak się stało na przykład w Chwiramie, gdzie większość prac domowych rozwiązuje się w świetlicy z nauczycielami pozostając godzinę dłużej w szkole.

 To jeszcze zapytam o marinę.

- Nie wiem skąd to przeinaczenie, bo żadnej mariny nie chcę w Wałczu budować. Mówiłem o przystani, a ta się różni od mariny rozmiarem i rozmachem. Marina jest przeznaczona dla dużych jachtów, których w Wałczu nigdy raczej nie będzie. Natomiast przystań to miejsce, gdzie m.in. można swobodnie korzystać z nabrzeża...

 Tu postawmy kropkę, bo to dla pana temat rzeka. Rozmawiał już pan ze swoim rywalem?

- Pogratulowaliśmy sobie wzajemnie jeszcze w nocy na Facebooku. Nie mamy do siebie numerów telefonów, być może dlatego nie rozmawialiśmy.

 A kto zadzwonił?

- Telefon grzeje się od samego rana (rozmawiamy w poniedziałek - dop. aut.). Otrzymałem wiele gratulacji nawet od osób, których nie znałem i z którymi nie miałem kontaktu od dłuższego czasu. To cieszy.

 A kto nie zadzwonił z kontrkandydatów lub nie pogratulował panu?

- Muszę na to pytanie odpowiadać?

 Nalegam.

- Jeden kontrkandydat mi nie pogratulował i nie był to Marek Matela ani Adrian Zalewski. Pierwsza z osobistymi gratulacjami zadzwoniła do mnie pani burmistrz. Dzisiaj nawet spotkaliśmy się na mieście i krótko ze sobą porozmawialiśmy.

 Druga faza kampanii nie była zbyt uprzejma. W sieci wylało się na pana sporo hejtu. Które wpisy pana zasmuciły, a które rozbawiły?

- Ciężko stwierdzić na gorąco. Przyznam się bez bicia, że od tygodnia przestałem to czytać. Prosiłem też żonę, żeby tego nie śledziła. Tak poza tym to przecież hejt świadczy o osobie, która go piesze, a nie o osobie, której dotyczy dany wpis. Z mojej strony i osób mi najbliższych hejtu nie było. Prosiłem, żeby nie reagowali. Prowadziliśmy pozytywną kampanię.

 To miało przełożenie na wynik?

- Wydaje mi się, że to mogło być kluczowe. Dobrze to opisał himalaista Adam Bielecki w swojej ostatniej książce „Spod zamarzniętych powiek”, żeby hejtem w ogóle się nie przejmować, dopóki ktoś nie powie ci tego prosto w twarz. Mi nikt nie powiedział, a spotkałem się naprawdę z bardzo wieloma ludźmi. I jak było widać, nie ilość bannerów wygrywa.

 Zmiany kadrowe w ratuszu wydają się nieuniknione.

- Oczywiście, że będą. To przecież naturalna kolej rzeczy.

 Do jakiego poziomu będzie robione tzw. „czyszczenie”?

- Nie jestem typem wariata. Chcę wszystkich pracowników najpierw osobiście poznać i z każdym szczerze porozmawiać. Chcę sprawdzić, jak faktycznie urząd funkcjonuje. Może się okazać, że konieczne będą tylko drobne korekty. W najbliższym otoczeniu potrzebuję kompetentnych i zaufanych ludzi. Na pewno nie będzie szybkich i drastycznych zmian. To samo dotyczy spółek i rad nadzorczych. Wszystko będzie przebiegało spokojnie i z rozwagą. Jestem człowiekiem otwartym na dialog. Na pewno nie będę się zamykał w biurze i straszył, tylko dam się poznać i zaprzyjaźnić. Uważam, że w takiej formule zaczniemy funkcjonować.

 Kto zostanie wiceburmistrzem?

- Nie odpowiem na to pytanie.

 Kiedy poznamy nazwiska?

- Krótko po objęciu przeze mnie urzędu.

 Czyli?

- Zaraz po.

 Tego samego dnia?

- Może w ciągu dwóch kolejnych. Do końca listopada będzie wiadomo.

 Rozmowy koalicyjne z przyszłymi radnymi były już prowadzone?

- Tak. Z niektórymi udało się już porozumieć przed pierwszą turą. W mieście będzie szeroka koalicja. Burmistrz będzie miał w Radzie tzw. większość.

 Jakie ugrupowania weszły do koalicji?

- Dowie się pan po zaprzysiężeniu radnych.

 Kto miał „ciśnienie” na przewodniczącego?

- …

 Nie wykreślę tego pytania.

- Odpowiem najkrócej jak mogę: wszyscy.

 Piękna i szczera odpowiedź. Dziękuję serdecznie. Pozostając w dobrym humorze zapytam, gdzie przyszły burmistrz pomieści wszystkich Islamistów?

- Zrobiłem przegląd schronów przeciwatomowych. Są w dobrym stanie i jest tam dużo miejsca, brakuje tylko materacy.

 To może przestańmy się wygłupiać, bo ktoś weźmie to jeszcze na serio i będzie afera. Co w zamian chciał poseł Paweł Suski za udzielone poparcie? Na ile będzie pan teraz „niewolnikiem” pana posła?

- Na wstępie korzystając z okazji, chciałbym bardzo panu posłowi Pawłowi Suskiemu podziękować za udzielone mi poparcie, wsparcie i pomoc przy kampanii wyborczej. W zamian zostałem poproszony tylko o jedno.

 Nie będę zgadywał.

- O poparcie w najbliższych wyborach parlamentarnych i zwykłą współpracę.

 Tylko tyle?

- Tak. I to mu obiecałem. Nic więcej.

 Jaki będzie pierwszy dzień w ratuszu nowego burmistrza?

- Mam nadzieję, że radosny dla wszystkich. Będę chciał z każdym porozmawiać.

 Do pań sprzątających włącznie?

- Oczywiście. To są przemiłe panie i też tam pracują. Przy okazji pozdrawiam je serdecznie. Ile to razy musiały po godzinach zostawać ze względu na długie obrady… Pełen szacunek. Poza tym urząd musi być  transparentny. Urząd ma być dla mieszkańców, nie odwrotnie. Wiem jak się czułem w niektórych sytuacjach. Być może wynikało to z nadmiaru pracy, bo wiem jak są obłożone obowiązkami poszczególne działy.

 Co będzie ze strażą miejską?

- Będą wprowadzane stopniowe korekty.

 6441:3311 dla Macieja Żebrowskiego. To nie tylko duży sukces, ale przede wszystkim ogromna odpowiedzialność. Czuje pan ciężar gigantycznego zaufania, jakim obdarzyli pana mieszkańcy Wałcza?

- 6441 to około 25 procent jego mieszkańców. Będę burmistrzem całego Wałcza.

 To poproszę teraz o kilka słów do zwolenników wicewojewody Marka Subocza i innych kontrkandydatów i kontrkandydatek ubiegających się o fotel burmistrza oraz wszystkich tych, którzy do urn się nie pofatygowali.

- Zapraszam do rozmów, wspólnie realizujmy nasze programy, które w wielu punktach są zbieżne. Pomimo różnic światopoglądowych jestem człowiekiem otwartym i tolerancyjnym. Wszystkim mieszkańcom chciałbym w tym miejscu podziękować za frekwencję w II turze. Pokazaliście, że ta zmiana to nie przypadek. Idziemy w jednym kierunku: Wałcza otwartego, nowoczesnego i prężnie się rozwijającego. Dołożę wszelkich starań, żeby tak właśnie było. Piszcie do mnie, przychodźcie na spotkania. Zapraszam was wszystkich. Spotkania, które odbyłem w ostatnim czasie będą na pewno kontynuowane. Nie zamierzam się na nikogo obrażać.

 Będziemy sobie zawsze  odpowiadać na dzień dobry?

- Gwarantuję, że do końca świata i jeden dzień dłużej. Bronię niezależności prasy. Jak napisze pan o mnie coś nieprzychylnego, to najwyżej wyślę panu smutny SMS. Myślę jednak, że nie będziemy sobie robić okazji, żeby musiało dojść do takiej sytuacji.

 Będzie pan kontynuował rozmowy na żywo przez internet z mieszkańcami, tak jak miało to miejsce podczas kampanii?

- Tak. Zastanawiam się tylko nad ich częstotliwością. Chciałbym, żeby to było stałe medium. Zgodnie z nową ustawą wprowadza się system audiowizualny na sesjach. Będę dążył do tego, żeby nie robiła tego telewizja, ale transmisja była bezpośrednio z ratusza. Tak więc będzie pełna transparentność podczas głosowania, z czego bardzo się cieszę. Będę chciał też wypracować z nową Radą sprawny system, żeby pewne sprawy omawiać tylko na komisjach. Nie może być tak, jak do tej pory, że nie byliśmy słuchani i nie było odpowiedzi.

Jakie są najpilniejsze sprawy, które trzeba dokończyć po odchodzącym burmistrzu?

- Kontrakt samorządowy, rewitalizacja i oświetlenie przejść. To kilka największych tematów.

 Dobrze, że o tym mówimy. Przed chwilą otrzymałem bardzo przykrą wiadomość, że kobieta, która została potrącona w ostatnią niedzielę na przejściu dla pieszych, zmarła w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń. Za dużo tych nieszczęść w Wałczu. Kiedy to się skończy?

- W przyszłym roku kalendarzowym. Tysiąc sto lamp zostanie wymienione na oświetlenie ledowe. Wracając do tego przejścia dla pieszych, jestem już umówiony na rozmowę z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Będę zabiegał o oświetlenie, które będzie się włączać na czerwono, gdy ktoś przekroczy w tym miejscu prędkość. Ten wlot do miasta jest faktycznie bardzo niebezpieczny. Taki system funkcjonuje z powodzeniem w wielu miejscowościach. Liczę na to, że jeszcze w tym roku uda się namówić „generalną” na takie rozwiązanie.

 Kiedy zostaną podniesione podatki?

- Niefortunna wpadka podczas kampanii. Efekt stresu. Proszę tego nie powielać. Tłumaczyłem się z tego naprawdę bardzo długo. Za długo. Na pewno nie podniosę podatków bez zgody mieszkańców. Wbrew pozorom to obniżenie niektórych podatków może przynieść wymierne korzyści dla budżetu, a nie ich podnoszenie. To oczywiście proces długofalowy. Od tego będzie też m.in. Wałeckie Forum Biznesu.

 Najtrudniejszą decyzją po objęciu urzędu przez pana będzie…

- Wszystkie będą trudne, ale najbardziej to chyba te personalne. Spodziewam się też nacisków różnych środowisk. Dla dobra miasta będę musiał działać jednak konsekwentnie. Zmiana już się dokonała.

Dziękuję za rozmowę

Fot. B. Ćmiel

 

(P.K)
REKLAMA

Komentarze (8)

xdxd

7 8

i gitara! trzymam kciuki i obyś był dobrym włodarzem 11:15, 08.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mpjmpj

7 8

Trzymamy kciuki! Super!!! 16:06, 08.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KloKlo

14 7

Jestem zawiedziony. Żadnych życzeń dla żony ani nawet pozdrowień? Co to za wywiad? ???? 18:57, 08.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AndrzejAndrzej

6 7

Co za obluda.Wlasnie to pupilek pani pani ktora odeszla a on gra z wami .Walcz jest skonczony i niedlugo bedziecie sie z tamtad ewakulowac.To jest grupa ludzi ktora wami zarzadza i z was zyje 09:46, 09.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

BartekBartek

1 0

On zrobi Walcz Niemiecki bo juz pisze jestesmy Europejczykami.Walcz wroci do Niemic bo tylko i wylacznie o to chodzi.W koncu PO go sponsorowalo.Posluchajcie wiecej ludzi co maja do powiedzenia na ten temat.To jest wszystko tylko chwilowe i przekonacie sie sami jak szybko staniecie sie niewolnikami Niemieckimi we wlasnym kraju.Nawet nie bedziecie wiedzieli kiedy to sie stanie.Dobrze zaczal bo od spotkania z Namieszkami. 09:07, 12.11.2018


FloJoFloJo

1 1

Miejmy nadzieje, że wraz z nowymi Włodarzami zostanie rozwiązany problem skazanych na miedzianego byka Wałczanek i tych kobiet skazanych na torturę łódkę. Przecież to już nie są ludzie tylko wsadziny i gałanidła. Kto pozwolił im mieć dzieci? Pod sąd! 15:28, 09.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

FryderykFryderyk

3 0

Strefa zachodnia jest juz w rekach Niemiec,kolomuszow wiec teraz dzieci zostaja burmistrzami.Beda nimi zarzadzac jak kukielkami 18:08, 10.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ten co nie hejtujeten co nie hejtuje

5 2

Cytuję pana Żebrowskiego "Tak poza tym to przecież hejt świadczy o osobie, która go piesze, a nie o osobie, której dotyczy dany wpis. Z mojej strony i osób mi najbliższych hejtu nie było. Prosiłem, żeby nie reagowali. Prowadziliśmy pozytywną kampanię." odnoszę się do kampani z poprzedniego miesiąca
http://extrawalcz.pl/pl/11_wiadomosci/2548_konw_j_wstydu_w_wa_czu.html 09:53, 11.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© extrawalcz.pl | Prawa zastrzeżone