Zamknij

Nie pracujemy dla każdego. O bezkompromisowej jakości i rewolucji w domowym klimacie

. 19:10, 09.02.2026 Aktualizacja: 19:14, 09.02.2026
Skomentuj Nie pracujemy dla każdego. O bezkompromisowej jakości i rewolucji w klimacie

Na lokalnym rynku instalacyjnym zawrzało po deklaracji, jednej z firm , co stwierdziła „Nie pracujemy dla każdego”. W świecie, gdzie większość firm walczy o klienta najniższą ceną, oni stawiają na bezkompromisową jakość i zasady budownictwa pasywnego. O tym, dlaczego „gotowce” to pułapka, jak połączyć rekuperację z klimatyzacją i dlaczego ekologia musi się opłacać, rozmawiamy z ekspertami, którzy postanowili nadać technologii HVAC ludzką twarz. O obecnym rynku nowoczesnego budownictwa, z Łukaszem Kulaszewskim rozmawia Piotr Kurzyna

 

 

Piotr Kurzyna:: Zaskoczyło mnie Wasze nowe hasło, w którym mówicie wprost: „Nie pracujemy dla każdego”. W jaki sposób ta selektywność wpłynęła na proces projektowania Waszego nowego produktu i co dokładnie chcecie przez to przekazać?

Łukasz Kulaszewski : To hasło nie powstało w dziale marketingu, ale na budowach. Po kilkunastu latach doświadczeń zrozumieliśmy, że nie każda inwestycja pozwala na wykonanie naprawdę dobrej instalacji, a my nie chcemy robić systemów „jakichkolwiek”. Nasze doświadczenie pozwala nam dziś projektować systemy HVAC nie pod masowy rynek, ale pod rygorystyczne wytyczne Polskiego Stowarzyszenia Instalatorów oraz standardy budownictwa pasywnego.

„Nie pracujemy dla każdego” to deklaracja uczciwości. Nie upraszczamy rozwiązań kosztem jakości i nie tniemy parametrów tylko po to, by „zmieścić się w budżecie”. To jasny sygnał: jeśli inwestor szuka realnej jakości – jesteśmy dla niego. Jeśli jedynym kryterium jest najniższa cena – nie jesteśmy właściwym wyborem. Każdą instalację traktujemy tak, jakbyśmy budowali ją dla siebie.

 

Przybliżmy jednak sam produkt. Czym jest „jakość, która ma sens techniczny” w kontekście rekuperacji? Jak to przekłada się na konkretne funkcje w Waszych urządzeniach?

Jakość to dla nas zbiór parametrów, które pracują w realnym domu, a nie tylko w karcie katalogowej. W praktyce oznacza to m.in. maksymalnie niskie opory instalacji, dzięki którym system jest energooszczędny. To także stabilne przepływy powietrza bez uciążliwego hałasu czy nadmiernej eksploatacji wentylatorów.

Dobieramy odzysk ciepła i wilgoci do indywidualnych potrzeb użytkownika i konkretnego klimatu. Najważniejsze jest jednak to, że nasze systemy zachowują te parametry po 5, 10 czy 15 latach. U nas jakość zaczyna się na projekcie, a kończy na tym, jak system radzi sobie w ekstremalne mrozy i upały.

 

Większość firm konkuruje ceną, Wy stawiacie na „spokój i odpowiedzialność”. Dlaczego zdecydowaliście się stworzyć własne rozwiązanie zamiast korzystać z gotowców dostępnych na rynku? 

Bo „gotowce” są projektowane tak, by sprzedać je każdemu, a nie by najlepiej działały w konkretnym budynku. My chcieliśmy dać klientowi święty spokój – pewność, że system będzie przewidywalny, nie będzie wymagał ciągłych regulacji, a po kilku latach ktoś nadal weźmie za niego odpowiedzialność. Stworzyliśmy własne podejście systemowe, gdzie projekt, dobór urządzeń, montaż i późniejsza opieka serwisowa stanowią jedną nierozerwalną całość. Tego standardu nie dało się osiągnąć, korzystając wyłącznie z gotowych schematów.

 

Jako Mistrzowie Budownictwa Pasywnego patrzycie na dom jak na jeden spójny organizm. Jakie błędy najczęściej popełniane przez konkurencję eliminujecie w swoich projektach?

W budownictwie pasywnym nie ma miejsca na przypadek – każdy detal robi różnicę. Eliminujemy błędy, które są plagą rynku: przewymiarowanie lub niedomiarowanie central wentylacyjnych, ignorowanie akustyki na etapie projektu czy brak dbałości o szczelność instalacji. Często spotykamy systemy „laboratoryjne”, które na papierze wyglądają świetnie, ale w rzeczywistości nigdy nie pracują w optymalnym punkcie. My projektujemy instalacje tak, by działały wydajnie w realnych, domowych warunkach.

 

Czy klient widzi w tym wszystkim efekt ekonomiczny? Ekologia jest ważna, ale w parze z nią musi iść rachunek zysków i strat.

Zdecydowanie tak. Energooszczędność „na papierze” nas nie interesuje. Realny efekt ekonomiczny dla klienta wynika z trzech filarów: niskiego zużycia energii przez wentylatory, minimalizacji strat ciepła dzięki poprawnej instalacji oraz inteligentnej współpracy z ogrzewaniem i klimatyzacją. Ekologia ma sens tylko wtedy, gdy klient widzi niższe rachunki i wyższy komfort. Inaczej pozostaje pustym hasłem.

 

Obiecujecie „stabilną i przewidywalną eksploatację przez lata”. Co to oznacza dla przeciętnego użytkownika?

W skrócie: brak niespodzianek. Użytkownik dostaje system, który nie wymaga ciągłych ingerencji, nie zmienia parametrów po jednym sezonie i nie zaczyna hałasować po kilku latach pracy. Zapewniamy jasny plan serwisowy i pełną dostępność części. To jest ta kluczowa różnica między instalacją „ulepioną” z przypadkowych elementów a systemem zaprojektowanym na lata.

 

Gdybyśmy zajrzeli do środka Waszego urządzenia, co zaskoczyłoby inżyniera, a co użytkownika? I jak właściwie rekuperacja współpracuje u Was z klimatyzacją?

Inżyniera zaskoczyłaby konsekwencja: brak elementów przypadkowych, logiczne prowadzenie powietrza i przemyślany dostęp serwisowy. Użytkownika natomiast zaskoczyłoby to, że systemu... praktycznie nie czuć. On po prostu robi swoje w tle.

Zrezygnowaliśmy z najtańszych tworzyw podatnych na starzenie oraz uproszczonych rozwiązań montażowych, które dobrze wyglądają tylko w katalogu. Co do klimatyzacji – u nas ona nie konkuruje z rekuperacją. Projektujemy je jako jeden układ komfortu: rekuperacja stabilizuje świeżość i wilgotność powietrza, dzięki czemu klimatyzacja może pracować lżej, krócej i znacznie efektywniej. To dwa światy spięte w jeden, inteligentny organizm.

 

 

To wszystko brzmi jak u globalnej firmy, korporacji spiętej procedurami, ale Wy podchodzicie do klienta jak do przyjaciela, dbając o jego dobro, to piękne ujęcie marketingu regionalnego. Mniejsze firmy specjalistyczne to świetlana przyszłość gospodarki. Proszę tylko na końcu potwierdź mi , że głównie pracujecie na polecaniach.

Nie głównie, ale w bardzo dużej części (śmiech). Ktoś, kto decyduje się na taką inwestycję, jest świadomy. Jeśli jednak czegoś nie wie, to My na spokojnie edukujemy i podpowiadamy dzieląc się doświadczeniem.

 

Dziękuję za rozmowę i nawet nie musze życzyć sukcesów, bo jest pewny, ale życzę siły do działania i czerpania satysfakcji z wykonywanych zleceń.

Dziękuję  i wzajemnie 

 

 

 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu extrawalcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%