Zamknij

Nie pracujemy dla każdego. O bezkompromisowej jakości i rewolucji w domowym klimacie

. 19:10, 09.02.2026 Aktualizacja: 11:33, 18.02.2026
Skomentuj Nie pracujemy dla każdego. O bezkompromisowej jakości i rewolucji w klimacie

Na lokalnym rynku instalacyjnym zawrzało po deklaracji, jednej z firm , co stwierdziła „Nie pracujemy dla każdego”. W świecie, gdzie większość firm walczy o klienta najniższą ceną, oni stawiają na bezkompromisową jakość i zasady budownictwa pasywnego. O tym, dlaczego „gotowce” to pułapka, jak połączyć rekuperację z klimatyzacją i dlaczego ekologia musi się opłacać, rozmawiamy z ekspertami, którzy postanowili nadać technologii HVAC ludzką twarz. O obecnym rynku nowoczesnego budownictwa, z Łukaszem Kulaszewskim rozmawia Piotr Kurzyna

 

 

Piotr Kurzyna:: Zaskoczyło mnie Wasze nowe hasło, w którym mówicie wprost: „Nie pracujemy dla każdego”. W jaki sposób ta selektywność wpłynęła na proces projektowania Waszego nowego produktu i co dokładnie chcecie przez to przekazać?

Łukasz Kulaszewski :To hasło nie powstało w dziale marketingu, ale na budowach. Po kilkunastu latach doświadczeń zrozumieliśmy, że nie każda inwestycja, z nie każdym Inwestorem pozwala na wykonanie naprawdę dobrej instalacji, a my nie chcemy robić systemów „jakichkolwiek”. Nasze doświadczenie pozwala nam dziś projektować systemy HVAC nie pod masowy rynek, ale pod rygorystyczne wytyczne Polskiego Stowarzyszenia Instalatorów Wentylacji oraz standardy budownictwa pasywnego.

 

Przybliżmy jednak sam produkt. Czym jest „jakość, która ma sens techniczny” w kontekście rekuperacji? Jak to przekłada się na konkretne funkcje w Waszych urządzeniach?

Jakość to dla nas zbiór parametrów, które pracują w realnym domu, a nie tylko w karcie katalogowej. W praktyce oznacza to m.in. maksymalnie niskie opory instalacji, dzięki którym system jest energooszczędny. To także stabilne przepływy powietrza bez uciążliwego hałasu czy nadmiernej eksploatacji wentylatorów.

Dobieramy odzysk ciepła i wilgoci do indywidualnych potrzeb użytkownika i konkretnego klimatu. Najważniejsze jest jednak to, że nasze systemy zachowują te parametry po 5, 10 czy 15 latach. U nas jakość zaczyna się na projekcie, a kończy na tym, jak system radzi sobie w ekstremalne mrozy i upały.

 

Większość firm konkuruje ceną, Wy stawiacie na „spokój i odpowiedzialność”. Dlaczego zdecydowaliście się stworzyć własne rozwiązanie zamiast korzystać z gotowców dostępnych na rynku? 

Bo „gotowce” są projektowane tak, by sprzedać je każdemu, a nie by najlepiej działały w konkretnym budynku. My chcieliśmy dać klientowi święty spokój – pewność, że system będzie przewidywalny, nie będzie wymagał ciągłych regulacji, a po kilku latach ktoś nadal weźmie za niego odpowiedzialność. Stworzyliśmy własne podejście systemowe, gdzie projekt, dobór urządzeń, montaż i późniejsza opieka serwisowa stanowią jedną nierozerwalną całość. Tego standardu nie dało się osiągnąć, korzystając wyłącznie z gotowych schematów.

 

Jako Mistrzowie Budownictwa Pasywnego patrzycie na dom jak na jeden spójny organizm. Jakie błędy najczęściej popełniane przez konkurencję eliminujecie w swoich projektach?

W budownictwie pasywnym najczęstsze błędy konkurencji wynikają z projektowania „oderwanego od całości”. Nadal spotykamy się z doborem central wentylacyjnych wyłącznie na podstawie tabel katalogowych – bez analizy realnych oporów instalacji i faktycznego trybu pracy domu. Skutkiem jest przewymiarowanie lub niedowymiarowanie systemów, które nigdy nie pracują w swoim optymalnym zakresie. Kolejnym poważnym problemem jest pomijanie akustyki na etapie projektu. Hałas jest później „gaszony” regulacją lub dodatkowymi elementami, zamiast być wyeliminowany u źródła. Częstym błędem jest również brak kontroli nad szczelnością instalacji, nieprzemyślana geometria tras oraz ignorowanie wpływu innych systemów budynku na pracę wentylacji. My te błędy eliminujemy już na etapie koncepcji. Projektujemy instalacje jako część jednego organizmu – tak, aby pracowały stabilnie, cicho i energooszczędnie w rzeczywistych warunkach użytkowania, a nie tylko spełniały założenia na papierze.

 

Czy klient widzi w tym wszystkim efekt ekonomiczny? Ekologia jest ważna, ale w parze z nią musi iść rachunek zysków i strat.

Zdecydowanie tak. Energooszczędność „na papierze” nas nie interesuje. Realny efekt ekonomiczny dla klienta wynika z trzech filarów: niskiego zużycia energii przez wentylatory, minimalizacji strat ciepła dzięki poprawnej instalacji oraz inteligentnej współpracy z ogrzewaniem i klimatyzacją. Ekologia ma sens tylko wtedy, gdy klient widzi niższe rachunki i wyższy komfort. Inaczej pozostaje pustym hasłem.

 

Obiecujecie „stabilną i przewidywalną eksploatację przez lata”. Co to oznacza dla przeciętnego użytkownika?

W skrócie: brak niespodzianek. Użytkownik dostaje system, który nie wymaga ciągłych ingerencji, nie zmienia parametrów po jednym sezonie i nie zaczyna hałasować po kilku latach pracy. Zapewniamy jasny plan serwisowy i pełną dostępność części. To jest ta kluczowa różnica między instalacją „ulepioną” z przypadkowych elementów a systemem zaprojektowanym na lata.

 

Gdybyśmy zajrzeli do środka Waszego urządzenia, co zaskoczyłoby inżyniera, a co użytkownika? I jak właściwie rekuperacja współpracuje u Was z klimatyzacją?

Inżyniera zaskoczyłaby konsekwencja projektowa: brak elementów przypadkowych, logiczna architektura instalacji oraz projekt podporządkowany trwałości i powtarzalności parametrów pracy. Każdy element ma jasno określoną funkcję i miejsce w układzie. Użytkownika zaskoczyłoby to, że komfort jest odczuwalny od pierwszego dnia, ale bez typowych oznak pracy instalacji. Nie ma hałasu, przeciągów ani skoków temperatury czy wilgotności. Powietrze jest świeże, stabilne i „spokojne” – dokładnie takie, jakie powinno być w domu pasywnym.

 

 

To wszystko brzmi jak u globalnej firmy, korporacji spiętej procedurami, ale Wy podchodzicie do klienta jak do przyjaciela, dbając o jego dobro, to piękne ujęcie marketingu regionalnego. Mniejsze firmy specjalistyczne to świetlana przyszłość gospodarki. Proszę tylko na końcu potwierdź mi , że głównie pracujecie na polecaniach.

Nie głównie, ale w bardzo dużej części (śmiech). Ktoś, kto decyduje się na taką inwestycję, jest świadomy. Jeśli jednak czegoś nie wie, to My na spokojnie edukujemy i podpowiadamy dzieląc się doświadczeniem.

 

Dziękuję za rozmowę i nawet nie musze życzyć sukcesów, bo jest pewny, ale życzę siły do działania i czerpania satysfakcji z wykonywanych zleceń.

Dziękuję  i wzajemnie 

 

 

 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu extrawalcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%