Mieszkańcy Różewa i Chwiramu od lat zadawali sobie jedno proste pytanie: dlaczego Starostwo Powiatowe w Wałczu wyremontowało w pierwszej kolejności drogę z Przybkowa do Różewa, całkowicie ignorując dramatyczny stan techniczny traktu do Chwiramu? Oficjalnie lokalne władze zasłaniały się pragmatyzmem i „matematyką dotacyjną”. Dotarliśmy jednak do dokumentów, które odsłaniają drugie dno tej sprawy i pokazują, jak urzędnicy sprytnie podzielili inwestycję, by pójść po linii najmniejszego oporu. Co więcej, gdy nasza redakcja zaczęła oficjalnie pytać o kulisy sprawy, w Starostwie zapadła wymowna cisza, mimo że… wyjechały asfalciarki.
W maju 2024 roku w blasku fleszy i z udziałem lokalnych dygnitarzy uroczyście oddano do użytku zmodernizowany odcinek drogi powiatowej z Przybkowa do Różewa. Inwestycja pochłonęła blisko 3 miliony złotych. Dla urzędników Starostwa Powiatowego był to medialny sukces. Jednak w rejonie samego Różewa nastroje były dalekie od euforycznych. Zamiast braw, pojawiła się złość i poczucie głębokiej niesprawiedliwości.
„Powinni nie tą drogę remontować, tylko tą, która idzie z Chwiramu. W dużo gorszym jest stanie... tą z Chwiramu nie idzie dojechać tutaj” – komentował na gorąco jeden z udręczonych mieszkańców Różewa.
Głos lokalnej społeczności najgłośniej artykułował sołtys Różewa, Przemysław Stanisławski, wprost wytykając władzom powiatu fatalną priorytetyzację wydatków. Droga z Przybkowa była bowiem przed remontem w stanie akceptowalnym i mogła poczekać. Prawdziwym koszmarem i „obraz nędzy i rozpaczy”, zagrażającym bezpieczeństwu i niszczącym zawieszenia aut setek ludzi dojeżdżających codziennie do pracy w Wałczu lub wiozących dzieci do szkoły, była i pozostaje oś Różewo – Chwiram.
Dotychczasowa narracja Starostwa opierała się na twierdzeniu, że odcinek Przybkowo – Różewo został wybrany naturalnie, jako wyizolowane zadanie. Prawda jest jednak zupełnie inna. Dotarliśmy do kluczowego dokumentu: Decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (znak: GK.6220.6.9.2018.KS), wydanej przez Wójta Gminy Wałcz dnia 28 stycznia 2019 roku.
Treść tego dokumentu całkowicie burzy oficjalną narrację powiatu. Okazuje się, że już w czerwcu 2018 roku Powiatowy Zarząd Dróg w Wałczu złożył wniosek obejmujący nie pojedyncze, urwane fragmenty, ale jeden spójny, gigantyczny projekt drogowy o łącznej długości aż 11 217 metrów! Urzędnicy od samego początku mieli na biurku pełną koncepcję naprawy całej lokalnej sieci komunikacyjnej wokół Różewa.
W oficjalnym planie ujęto wtedy:
Przebudowę drogi nr 2332Z od drogi wojewódzkiej nr 178 (węzeł Chwiram) do końca miejscowości Różewo.
Przebudowę drogi nr 2330Z od Różewa do drogi wojewódzkiej nr 179 (kierunek na Piłę, tzw. Berlinka).
Remont drogi nr 2330Z na odcinku Przybkowo – Różewo.
Przebudowę drogi od DW 179 do skrzyżowania na Popowo.
Co więcej, decyzja środowiskowa w sekcji lokalizacyjnej precyzyjnie wymienia działki ewidencyjne w obrębie 0084 Chwiram (działki nr 69, 265, 23, 32). To niepodważalny dowód, że wyczekiwana przez mieszkańców droga z Chwiramu nie była tylko "pobożnym życzeniem" czy odległym marzeniem, ale zatwierdzoną prawnie, integralną częścią oficjalnej strategii powiatu!
Dlaczego więc z wielkiego planu na ponad 11 kilometrów zrealizowano akurat ten fragment, którego mieszkańcy najmniej potrzebowali? Odpowiedź kryje się w specyfikacji technicznej dokumentu z 2019 roku. Urzędnicy podzielili inwestycję na zadania skomplikowane oraz te banalnie proste. Z całości 11,2 km planu, aż 8 417 metrów (w tym odcinek Chwiram – Różewo) zakwalifikowano jako głęboką „przebudowę”. To zadanie wymagało olbrzymich nakładów, poszerzania jezdni do 5-6 metrów na łukach, budowy nowych dwumetrowych chodników, budowy zatok autobusowych oraz zjazdów z kostki.
Z kolei odcinek Przybkowo – Różewo (dokładnie 2 800 metrów) jako jedyny oznaczono jako zwykły „remont”. Zadanie polegało wyłącznie na ułożeniu nowej nakładki bitumicznej na istniejącej nawierzchni i ścięciu poboczy. Żadnego poszerzania, żadnego kładzenia nowych chodników od zera, żadnych skomplikowanych prac ziemnych. Czyli wyremontowano ten odcinek, który był najmniej problematyczny!
| Odcinek drogi wokół Rózewa | Typ zadania w decyzji | Zakres prac inzynieryjnych | Status realizacji |
| Przypbkowo-Różewo (2,8km) | Remont | Nowa warstwa asfaltu na starą drogę, wyrównanie poboczy | Zrealizowano (Maj 2024) |
| Różewo – DW 179 (kierunek Piła) | Przebudowa | Poszerzenie jezdni, chodniki 2m, zatoki autobusowe | W realizacji / procedury dotacyjne |
| Chwiram – Różewo (obręb 0084) | Przebudowa | Pełna modernizacja strukturalna, zjazdy, poszerzenia łuków | Odłożone na szary koniec |
Gdy nadarzyła się okazja, Starostwo postanowiło pójść na łatwiznę. Zamiast mierzyć się z trudnym inżynieryjnie i kosztownym odcinkiem z Chwiramu, wyciągnęło z szuflady najprostszy, „bezkolizyjny” odcinek z Przybkowa, by szybko i bezproblemowo wykazać się sukcesem przed kamerami. Najbardziej zniszczona droga z Chwiramu została bezlitośnie zepchnięta na margines.
W tym miejscu dochodzimy do najbardziej paradoksalnego, politycznego wątku tej opowieści. W kuluarach powiatu wałeckiego i rządzący politycy, mocno zakorzenieni w strukturach Platformy Obywatelskiej, wielokrotnie i hucznie opowiadali o nadchodzącej rewolucji finansowej związanej z Krajowym Planem Odbudowy (KPO).
Rzeczywistość okazała się jednak brutalnie ironiczna. Mimo głośnych zapowiedzi i politycznych deklaracji, lokalne władze z PO na ten konkretny cel nie potrafiły pozyskać środków z "unijnych miliardów KPO". Zamiast tego, hucznie otwierany w maju 2024 roku etap drogi z Przybkowa do Różewa został sfinansowany ze środków... Rządowego Funduszu Polski Ład, ustanowionego za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. To właśnie te „pisowskie” fundusze, pokrywające aż 95% kosztów inwestycji, uratowały budżet powiatu, stając się jednocześnie idealnym parawanem dla urzędników, którzy mogli tłumaczyć mieszkańcom: "Bierzemy te miliony, na co dają, nie wybrzydzajcie".
Jako redakcja dbająca o najwyższe standardy rzetelności dziennikarskiej, postanowiliśmy dać szansę Starostwu na odniesienie się do zebranych przez nas twardych dowodów. Tydzień temu skierowaliśmy drogą mailową oficjalne, precyzyjne pytania do Starosty Bogdana Wankiewicza, pytając wprost o powody rozbicia projektu z 2019 roku, brak funduszy z KPO oraz konkretne daty dla drogi z Chwiramu.
Mimo upływu wyznaczonego terminu, Starosta Bogdan Wankiewicz nie odpowiedział redakcji na ani jedno pytanie. Ta urzędnicza zmowa milczenia mówi więcej niż jakakolwiek oficjalna formułka. Wygląda na to, że w gmachu Starostwa pytania o drogę Chwiram – Różewo stały się tematem niezwykle niewygodnym.
Jednak to, czego Starostwo nie potrafiło ubrać w słowa, wyraziło w czynach. Gdy w mediach społecznościowych wybuchła dwa tygodnie temu burza, a mieszkańcy zaczęli masowo wytykać władzom zaniedbania i udostępniać informacje o drogowym skandalu, w Starostwie ewidentnie wybuchła panika. Urzędnicy nagle zdali sobie sprawę, że problemu nie da się już dłużej zamiatać pod dywan.
Efekt? Na kompletnie ignorowaną dotychczas drogę z Chwiramu do Różewa nagle, w trybie pilnym, wyjechały ekipy remontowe. Rozpoczęło się nerwowe, chaotyczne łatanie dziur, które jakoś przez wcześniejsze miesiące i lata nie było przez Powiatowy Zarząd Dróg planowane ani realizowane.
Doraźne łatanie kraterów w starym asfalcie to jednak za mało, by uspokoić mieszkańców, którzy dzięki dokumentom poznali prawdę. Ludzie w Różewie i Chwiramie nie chcą kolejnych prowizorek i pudrowania trupa pod presją internetowych komentarzy. Chcą pełnej, obiecanej w 2019 roku przebudowy. A milczenie Starosty tylko utwierdza lokalną społeczność w przekonaniu, że czas na głośne rozliczenie tej drogowej układanki.
PK (Extra Wałcz)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu extrawalcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz