Zamknij

Przepis na długi - gotowana żaba

09:56, 14.05.2020 | P.K
Skomentuj
REKLAMA

Poniższy tekst nie jest dla dzieci z uwagi na opis, jak destrukcyjne potrafi być gotowanie oraz pożyczanie. Dzisiejszy temat podaję w opcji przepisu.

 

Podobno rytuał gotowania żaby polega na stopniowym jej oswajaniu z coraz wyższą temperaturą wody. W przeciwnym razie, gdyby chcieć włożyć od razu żabę do wrzątku, to szybko wyskoczy i nie da się ugotować. Natomiast specjaliści od kulinariów zanurzają żabę najpierw w lekko ciepłej wodzie, by zrobiło się jej przyjemnie i wówczas delikatnie podnoszą temperaturę, by bez protestu móc doprowadzić do etapu wrzenia. A wtedy jest za późno, by żaba była w stanie wyskoczyć z garnka.
W tym miejscu muszę zaznaczyć, że nigdy nie miałam ani odwagi, ani ochoty, by ten przepis sprawdzić, ale jako były wieloletni pracownik banku, dostrzegam w tym powyższym przepisie, analogię do życia z długami.

Budowanie własnych oszczędności, tym bardziej teraz, gdy polityka monetarna nie sprzyja dusigroszom, jest przez wielu postrzegane jako passe. Moja koleżanka (dobrze zarabiająca mieszkanka stolicy) postanowiła kupić auto na kredyt, bo mówi, że: „kredyt dyscyplinuje do lepszego oszczędzania, no i bez takiego bicza w postaci raty, nie można się zmusić”. Innym ciekawym argumentem na nadmierne zadłużanie się jest postrzeganie kredytu jako sposobu na inwestowanie w nieruchomości na wynajem. Znam dobrze zasadę dźwigni finansowej i wiem na czym polega efektywne wykorzystanie kapitałów obcych. Problem polega jednak na tym, że pewne prawidłowości sprawdzające się w finansach firm, nie warto przenosić na finanse osobiste. Więc gdy słyszę, że „kapitały własne są najdroższe”, to odpowiadam, że dla spółki giełdowej - tak, ale czy dla ciebie?

Zatem czy wszystkie długi są złe? Nie. Gdy firma bierze kredyt inwestycyjny na rozwój, to ma to sens. Gdy firma korzysta z limitu w rachunku, by złagodzić efekty zatorów płatniczych, to też ma sens. Gdy wreszcie ty zaciągasz kredyt hipoteczny na dobrych warunkach, uprzednio sam robiąc prostą kalkulację, w jakiej wysokości jesteś w stanie płacić ratę, chcąc szybko pozbyć się zobowiązania, a nie kupując pod korek wyliczonej przez bank zdolności kredytowej - to też ma sens. Zadłużanie się w celu wydania pieniędzy na szerokorozumianą konsumpcję i stawanie się gotowaną żabą nie ma sensu.

W wyniku takiego „procesu gotowania”, na talerz dostajesz wirtualne pieniądze, a co miesiąc oddajesz realne - czyli musisz je zarobić. Kolejna sprawa, że oddajesz więcej niż pożyczyłeś i wcale nie tylko wskaźnik RRSO jest wyznacznikiem tej ceny.

Jeśli masz ochotę wyrwać się z takiej spirali długów, to zostań żabą płynącą pod prąd. Nie mówię, że oszczędzanie to łatwa sprawa. Nie mówię, że aktualne oprocentowanie lokat motywuje. Ale nie ma lepszej tarczy antykryzysowej, niż własne oszczędności. Więc jeśli chcesz odblokować myślenie i jeśli dodatkowo chcesz poznać moje sposoby na oszczędzanie, to zapraszam na profil fb-akaom.pl oraz kurs online „Oszczędzamy-zwyciężamy”, w którym zdradzam, co działa w mojej rodzinie i jak buduję nawyk oszczędzania. Przypominam, bo była już o tym informacja we wcześniejszym wydaniu: do końca maja, 10 proc. bon zniżkowy dla czytelników Extra Wałcza. Warto wykorzystać i mieć realną oszczędność na koncie. Ci Czytelnicy, którzy w tym momencie, czytając ten artykuł, myślą mniej więcej tak: „Ha! Jak nie kupię, to dopiero będę miał/miała zaoszczędzone”, to niech myślą tak dalej, bo ten kurs nie jest dla nich. Ten kurs jest dla tych, którzy chcą poczuć się wygrani, kiedy już po pierwszej jego części, wyposażeni w plan działania, doświadczą jak wydane na kurs pieniądze, można zamienić w osiągalne oszczędności.

Anna Chandoszko - trenerka i praktyk biznesu z kilkunastoletnim doświadczeniem
w bankowości. Właścicielka firmy szkoleniowej www.akaom.pl. Od kilku lat jest zafascynowana rozwojem dydaktyki aktywnej, którą nieustannie poznaje i wciela w życie, inicjując i przeprowadzając zajęcia warsztatowe dla dzieci, młodzieży i dorosłych (a teraz w czasach pandemii również kursy online). Celem jej działań jest zaangażowanie rodziców, dziadków i najbliższych, by zadbali o edukację finansową dzieci. Żona i mama dwóch ciekawskich córek.


 


 

(P.K)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%