Zamknij

Nowy rozkład jazdy, czy test na inteligencję pasażerów?

. 19:42, 09.01.2026 Aktualizacja: 20:35, 09.01.2026
2

Miał być porządek, nowoczesność i europejskie standardy. Jest chaos, wściekłość i poczucie bezradności. Nowy rozkład jazdy autobusów w Wałczu, który wszedł w życie z początkiem stycznia, stał się dla mieszkańców prawdziwym torem przeszkód. Podczas gdy oficjalne komunikaty ociekają optymizmem, na przystankach i w domach wałczan wrze.

Mieszkańcy Wałcza przecierają oczy ze zdumienia, patrząc na nowe schematy tras. To, co wiceburmistrz Adam Biernacki nazywa „wynikiem konsultacji społecznych”, dla przeciętnego pasażera jest nielogiczną łamigłówką. Zamiast jasnych informacji, pasażerowie otrzymali produkt, którego – jak twierdzą złośliwi – „na trzeźwo nie dało się stworzyć”.

Statystyka kontra rzeczywistość

Władze chwalą się uwzględnieniem 65 wniosków mieszkańców, ale rzeczywistość na przystankach chyba mówi co innego. Przykłady padają szybko od zapytanych uczestników komunikacji 

"To jakaś porażka, teoretycznie problem jest przedostanie się z Zatorza na Dolne i z powrotem, a między 8, a 11 rano pojawia się na Dolnym orszak popisowa kolumny autobusów jak na pardzie! Stadne kursy linii nr 1, 6 i 7. Odjeżdżają co kilka minut, z czego zapewne ostatnie są puste.  To logistyczny majstersztyk, pod warunkiem, że celem było puszczenie pustych przebiegów jeden za drugim. Ale to jeszcze nic, bo jak uczniowie kończą lekcje to są na autobusy spóźnieni. jedyny sposób, aby szybciej dostały się do domu to biec za autobusem" -podkreśla mieszkaniec Dolnego Miasta

Korzystający z komunikacji zastanawiają się także, dlaczego ktoś wpadł na pomysł, aby zmieniać nazwy przystanków, z "Przychodnia", na zagadkowe "Kościuszkowców Centrum", czy już coś wiedzą o likwidacji przychodni  i zawczasu wpisano to w rozkładzie, aby później nie było nieporozumień? Raczej to prawda nie jest, ale argumentów logicznych próżno szukać. 

Niektórzy drapią się po głowie, dlaczego raptownie zwiększyły się wyjazdy na Olszynkę

"Jestem zaskoczona, że raptem tak wiele jest autobusów na Olszynkę. Myślę, że to zapewne ze względu na nowe inwestycje, które tutaj będą, ale jeszcze ich w sumie nie ma, albo ktoś ważny tutaj mieszka?  (śmiech) Nie wiem. Mam 66 lat i nie znam się na aplikacjach, ja chcę dojechać z punktu A, do punktu B, a każą mi jechać przez punkt C. To jest bez sensu. rozkład przypomina tablicę z zagadkami matematycznymi, a nie pomoc dla mieszkańca., jak dla mnie połowy autobusów co były to nie ma. - irytuje się użytkowniczka miejskich autobusów

 

Strategia strusia

W obliczu fali krytyki mieszkańców Wałcza, nasi wałeccy włodarze – zazwyczaj niezwykle aktywni w mediach społecznościowych, chwalący się każdym "odmalowanym krawężnikiem" – nagle zapadli się pod ziemię. Żadnego komentarza na FB.  Może im coś się stało?  Gdy mieszkańcy wylewają pomyje na nowy system, głowy decydentów wylądowały głęboko w piasku. W tym przypadku taka osoba musi mocno uważać, aby ktoś czasem nie kopnął w zadek.

ZKM poszedł o krok dalej i po prostu ograniczył możliwość komentowania swoich postów na Facebooku. Jeśli nie widać krytyki, to znaczy, że jej nie ma?

Pasażerom pozostaje jedynie aplikacja „Kiedy przyjedzie” (o ile mają smartfona i zasięg) oraz anielska cierpliwość pani z sekretariatu ZKM, która całe dnie spędza na tłumaczeniu „co autor miał na myśli”.

Wszystko dla Waszego dobra!

A może jednak na koniec warto uderzyć się w pierś i przeprosić władze miasta. Mieszkańcy Wałcz są  po prostu zbyt mało inteligentni i roszczeniowi, by pojąć ten genialny plan. Przecież to wszystko dla naszego zdrowia!

Wiceburmistrz i projektanci z firmy zewnętrznej to prawdziwi wizjonerzy dbający o kondycję wałczan. Skoro w niedzielę z wielu miejsc w Wałczu nie da się dojechać na żadną mszę do żadnego kościoła, to jasny sygnał: spacer to zdrowie! Seniorzy, zamiast siedzieć w dusznych autobusach, mogą zażyć ruchu na świeżym powietrzu. To darmowa fizjoterapia fundowana przez miasto. Ruch to zdrowie, chodzenie przedłuża życie starszym osobom. 

Nowy rozkład to także darmowy trening mózgu. Poranne zgadywanki typu: „czy linia nr 1 to ta sama jedynka co wczoraj?” lub „czy ten autobus faktycznie jedzie tam, gdzie jest napisane?”, skutecznie zapobiegają demencji i rozwijają umiejętności analityczne u młodzieży i osób starszych, a to właśnie oni najczęściej korzystają z komunikacji miejskiej. 

Plan jest zapewne głębszy, to prawdopodobnie istna strategia włodarzy. Gdy pasażerowie, zniechęceni chaosem, ostatecznie przesiądą się do aut lub pójdą pieszo, ratusz z triumfem ogłosi: „Widzicie? Nikt nie jeździ autobusami!”. Wtedy być może komunikację będzie można zlikwidować całkowicie, a prawie 4 miliony złotych w budżecie zostałby na kolejne potrzeby magistratu.. Czy tak jest , nie wiemy, choć brzmi to w sumie logicznie i gdyby można było uznać czyiś geniusz, to warto by to uczynić..

Brawo, Wałcz! Tak trzymać – aż do ostatniego pasażera.

PK

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

WacekWacek

1 0

Co to za baran wymyślił? Przyznać się personalnie , może jeszcze order za to ? Nagroda i uścisk pośladków?

21:48, 09.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GangGang

1 0

Całość rozkładu utworzyła *%#)!& sztuczna inteligencja

11:00, 10.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%