Elity wielu państw zastanawiają się nad tym, jak przeciwdziałać postępującemu zjawisku rozpadu związków małżeńskich, co wpływa destrukcyjnie na morale tkanki społecznej każdej populacji. Nie trzeba nikomu przypominać, że dobrze funkcjonująca rodzina stanowi podstawę rozwoju, stabilności i dobrobytu każdego społeczeństwa. Od wielu lat naukowcy z całego świata głowią się, jak przeciwdziałać wspomnianym zjawiskom, ale do tej pory nikt nie wymyślił skutecznej metody na powstrzymanie niekorzystnego trendu, którego głównym powodem jest zdrada małżeńska.
To, co nie udało się największym mędrcom, powiodło się południowoamerykańskim kynologom. Opracowali oni niezwykle skuteczną metodę wspierającą trwałość małżeństw. W procesie skomplikowanych krzyżówek wyhodowali rasę psa, która jest w stanie rozpoznawać i selekcjonować zapachy damskich perfum oraz woni żeńskiego potu. Dlaczego właśnie specjaliści z Ameryki Południowej wpadli na ten pomysł? Ponieważ skorzystali z bogatych doświadczeń zdobytych w walce z kartelami narkotykowymi.
Na czym polega wspomniana metoda? Pies z natury drapieżnika potrafi rozpoznawać i zapamiętywać kilkaset tysięcy zapachów. Już wiele ośrodków południowoamerykańskich rozpoczęło szkolenie tych wspaniałych czworonogów, ukierunkowując ich zmysł powonienia na selektywne wyszukiwanie poszczególnych śladów. Takie psy są w stanie rozpoznać aromaty syntetyczne, ale również te pochodzenia biologicznego. Jeśli mężczyzna miał fizyczny kontakt z inną kobietą, nasz czworonożny przyjaciel bezbłędnie to wyselekcjonuje.
Co istotne, pies nie reaguje agresywnie. Podczas szkolenia utrwala się u niego specyficzny sygnał: rodzaj skowytu zmieszanego z krótkim szczekaniem. Jest to dźwięk na tyle zagadkowy, że nie zdradza on osobom postronnym intencji zwierzęcia, będąc czytelnym komunikatem jedynie dla wtajemniczonej właścicielki. Jeśli mąż wróci do domu, a pies takim zachowaniem przekaże żonie informację o kontakcie z inną osobą, wówczas „piękniejsza połowa ludzkiego rodu” będzie miała przypuszczenie graniczące z pewnością, że doszło do zdrady.
Europejscy kynolodzy już zainteresowali się tym tematem i nawiązali kontakt z kolegami zza oceanu, by przetransferować ich doświadczenia na nasz kontynent. Myślę, że nasi rodzimi eksperci również wkrótce rozwiną szkolenia w tym kierunku, co w przyszłości znacząco ograniczy liczbę rozpadów małżeństw z powodu nielojalności partnerów.
Behawiorysta i dziennikarz, Helena Graczyk
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu extrawalcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz