To nie jest zwykła zima, to prawdziwe oblężenie. Ekstremalne opady marznącego deszczu zamieniły sieć trakcyjną w regionie w lodowe rzeźby. Podczas gdy Europa walczy z paraliżem komunikacyjnym, zachodniopomorscy kolejarze prowadzą morderczą walkę z naturą – często kując lód ręcznie, by pociągi mogły wrócić na trasy.
Od początku stycznia Europa zmaga się z bezwzględnym atakiem zimy. Lotniska w Niemczech, autostrady w Skandynawii i linie kolejowe u naszych sąsiadów w Czechach zostały sparaliżowane. Niestety, arktyczny front nie ominął Pomorza Zachodniego, uderzając w nasz region ze zdwojoną siłą.
To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, eksperci określają jako bezprecedensowe. Marznący deszcz w połączeniu z wysoką wilgotnością i nagłym spadkiem temperatury stworzył na przewodach trakcyjnych grubą, twardą skorupę.
Zjawisko jest na tyle silne, że tradycyjne metody zawiodły. Specjalistyczne pociągi sieciowe, wyposażone w tzw. tarabany i nakładki do odladzania, nie zawsze radziły sobie z tak grubym pancerzem. W wielu miejscach konieczne okazało się ręczne skuwanie lodu przez ekipy techniczne pracujące w nocy, przy siarczystym mrozie i lodowatym wietrze.
Dzięki całodobowej pracy służb PKP Polskich Linii Kolejowych udało się już przywrócić ruch na kluczowych odcinkach w naszym sąsiedztwie. Ważne informacje dla pasażerów z okolic Wałcza i Piły:
Trasa 405 Szczecinek – Piła: Ruch pociągów elektrycznych został przywrócony.
Magistrala 351 Krzyż – Stargard – Szczecin: Przejezdna po wielogodzinnej walce.
Linia 202 Stargard – Runowo Pomorskie: Składy elektryczne wróciły na tory.
Nadal jednak trwają intensywne prace na trasach w kierunku wybrzeża (Białuń – Świnoujście) oraz na „Odrzance” (odcinek Godków – Krzywin Gryfiński).
Ciężki sprzęt w akcji
Walka trwa 24 godziny na dobę. W terenie operuje obecnie:
5 pociągów sieciowych z systemami odladzającymi.
5 „tandemów” (połączone lokomotywy elektryczne i spalinowe, które przecierają szlaki).
6 lokomotyw spalinowych, które pełnią rolę „holowników” dla pociągów pasażerskich tam, gdzie sieć wciąż pozostaje bez napięcia.
Specjalny sztab kryzysowy na bieżąco analizuje prognozy pogody. Choć sytuacja powoli się stabilizuje, kolejarze apelują do pasażerów o sprawdzanie aktualnych komunikatów przed wyjściem na dworzec. Służby pracują nie tylko na torach – odladzane są również perony, kładki i dojścia do stacji, by zapewnić bezpieczeństwo podróżnym.
źródło: PKP PLK
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu extrawalcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz