Nasz region stanie się kluczowym punktem na energetycznej mapie kraju. Austriacki deweloper RP Global ogłosił start budowy potężnej farmy wiatrowej w okolicach Wałcza. Projekt o mocy blisko 124 MW będzie jedną z pięciu największych tego typu instalacji lądowych w Polsce.
Mieszkańcy powiatu wałeckiego wkrótce zaobserwują początek prac przy inwestycji, która połączy nowoczesną technologię z celami klimatycznymi kraju. Projekt właśnie otrzymał pozwolenie na budowę, a pierwsze ciężkie maszyny mają pojawić się na placu budowy jeszcze w lutym tego roku.
Inwestycja zakłada postawienie 21 turbin wiatrowych renomowanej niemieckiej firmy Nordex. Będą to modele N149, które imponują swoimi parametrami. Moc pojedynczej jednostki to niebagatelne 5,9 MW. Wysokość piasty wynosi 134 metry, co wraz ze śmigłem daje imponujące 210 metrów nad ziemią. Łączna moc farmy to blisko 124 MW, a przewidywana roczna produkcja wyniesie ok. 330 000 MWh.
Aby łatwiej to zobrazować: moc tej farmy jest tak duża, że gdybyśmy odcięli powiat wałecki od reszty kraju, turbiny wyprodukowałyby w ciągu roku trzy razy więcej prądu, niż potrzebują wszystkie nasze domy, urzędy i zakłady pracy razem wzięte. Oczywiście wiatr nie wieje zawsze, więc farma nie „zasila” powiatu bezpośrednio (fizycznie prąd płynie do ogólnopolskiej sieci). Produkcja roczna bilansuje się jednak tak, jakbyśmy byli energetycznie całkowicie niezależni i jeszcze wysyłali nadwyżkę do reszty Polski.
Dzięki tak dużej skali, inwestycja pod Wałczem zajmie prawdopodobnie piąte miejsce w rankingu największych lądowych farm wiatrowych w kraju, ustępując jedynie takim gigantom jak instalacje w Potęgowie czy Margoninie.
Dla inwestora, firmy RP Global, projekt ten ma znaczenie symboliczne. Jest to pierwsza farma wiatrowa budowana przez tę spółkę po latach zastoju w branży, spowodowanego tzw. ustawą odległościową z 2016 roku. Powrót dewelopera na polski rynek z tak dużą siłą jest możliwy dzięki ogromnemu zastrzykowi kapitału od funduszu Mirova, który zainwestował w spółkę blisko 480 mln euro.
Zgodnie z harmonogramem, proces budowy i instalacji turbin potrwa kilkanaście miesięcy. Finalizacja prac i oddanie farmy do użytku planowane jest na czwarty kwartał 2027 roku. Inwestycja nie tylko wesprze niezależność energetyczną kraju, ale również wzmocni prestiż regionu jako nowoczesnego zaplecza dla „zielonej energii”.
Lokalne firmy także mogą skorzystać na tej inwestycji, jeśli włodarze odpowiednio o to zadbają. Pojawiają się jednak pytania o koszty eksploatacji lokalnej infrastruktury. Dowiezienie gigantycznych elementów turbin na plac budowy będzie wiązało się z wykorzystaniem dróg lokalnych, które mogą nie być przystosowane do takich obciążeń. Pozostaje pytanie, czy planowana przez powiat nowa droga posiada odpowiednie parametry nośności oraz czy ewentualne transporty odbędą się przed, czy po jej budowie. Nie wiemy również, czy zawarto stosowne umowy dotyczące odbudowy ewentualnie zniszczonych odcinków. Miejmy nadzieję, że Starostwo Powiatowe szybko odpowie na zadane przez nas pytania.
Autor: Piotr Kurzyna
0 0
Hey Brygada, uśmiechnijcie się, gramy w zielone razem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu extrawalcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz