Zamknij

Pewne jak w banku? Niekoniecznie

08:59, 07.12.2019 | z
REKLAMA
Skomentuj

Wiesław Bajor, turysta z południowej Polski, podczas wakacji w powiecie wałeckim został okradziony na 6 tysięcy złotych. Szuka osób, które również mogły zostać oszukane.

14 sierpnia około godz. 14.00 mężczyzna z bankomatu dużego banku w jednym z marketów przy ulicy Budowlanych wypłacił 800 złotych, żeby zapłacić za pobyt na polu campingowym. Ponieważ pieniądze wypłacił kartą firmową, której rzadko używa, po ponad miesiącu zorientował się, że tego samego dnia tą samą kartą i przy użyciu prawidłowego kodu PIN ktoś pobrał z jego konta 6 tys. złotych w trzech transakcjach po 2 tys. zł.

- Tego dnia o tej porze siedziałem z rodziną i przyjaciółmi przy ognisku w Zdbicach, co oni, jak też pewnie właściciel campingu mogą potwierdzić - opowiada pokrzywdzony. - Kiedy zorientowałem się, że nie ma tych pieniędzy, rozpocząłem walkę o ich zwrot. Bank najpierw odpisał, że pełna dokumentacja razem z monitoringiem została zabezpieczona, później, że nagranie z monitoringu jest niedostępne, bo zostały na nim nadpisane kolejne dane.

Bank upiera się, że to pokrzywdzony jest winien kradzieży pieniędzy. Sugerują, że udostępnił komuś kartę i kod PIN.

- To kompletna bzdura, gdyby tak było, nie próbowałbym odzyskać tych pieniędzy. Nikt poza mną nie ma dostępu do firmowego konta, nikt nie zna też kodu PIN do karty - irytuje się W. Bajor. - W pewnym sensie pogodziłem się ze stratą tych pieniędzy, chciałbym ostrzec innych klientów, żeby nie ulegli złudzeniu, że ich pieniądze są w tym banku bezpieczne. Szukam innych poszkodowanych, bo podejrzewam, że mogła to być zorganizowana akcja.

W. Bajor myśli, że na bankomat mogła zostać założona specjalna nakładka, która rejestruje dane pochodzące z karty, za pomocą kamery złodzieje odczytują kod PIN. Urządzenia są tak zmodyfikowane, że nie wypłacają pieniędzy i złodzieje nie dość, że kradną środki, które klient banku chciał wypłacić, to jeszcze za pomocą wykradzionych danych wypłacają pieniądze z konta. Jest też inna hipoteza, którą podejrzewają śledczy, że pieniądze zostały skradzione na odległość przy pomocy telefonu i odpowiedniej aplikacji.

- Dla mnie sposób nie jest istotny. Chcę mieć pewność, że bank, któremu powierzam swoje pieniądze, właściwie zabezpieczył je przed złodziejami i żeby infrastruktura banku była bezpieczna. Przedstawiciele banku traktują mnie jak idiotę, chcą mnie zmęczyć, odpowiadając na pisma ostatniego dnia wiążącego ich terminu, wysyłając pisma, które o niczym nie informują - irytuje się W. Bajor. - Chciałbym poprosić o kontakt za pośrednictwem redakcji wszystkie osoby, które w okolicy 14 sierpnia również zostały okradzione. Być może uda się stworzyć pozew zbiorowy, którego bank już nie zlekceważy.

Informacje przekazane przez W. Bajora potwierdza rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Wałczu asp. Beata Budzyń i prokurator rejonowy Piotr Łosiewski.

- W pierwszych dniach października, niezwłocznie po wszczęciu postępowania, wystąpiliśmy do banku z żądaniem wydania zapisu z monitoringu, po monicie, w ostatnich dniach listopada otrzymaliśmy informację, że nagrania nie ma - mówi prokurator P. Łosiewski.

Asp. B. Budzyń informuje, że żadnych innych zgłoszeń z tego okresu nie było, choć oczywiście podobne przestępstwa się zdarzają.

- Przypuszczam, że sprawa zostanie zamknięta z powodu niewykrycia sprawców, chciałbym jednak zwrócić uwagę ludzi na to, żeby dokładnie obserwowali bankomaty, z których pobierają pieniądze, sprawdzali, czy nie ma tam zainstalowanych dodatkowych elementów, za pomocą których złodzieje czyszczą konta - wzywa W. Bajor. - Pogodziłem się ze stratą pieniędzy, ale ponieważ nie lubię, kiedy robi się ze mnie idiotę, wynająłem pełnomocnika, który w moim imieniu będzie się kontaktował z bankiem i sprawdzi, czy służby nie działały opieszale.

Przed kradzieżą metodą skanowania danych na odległość można się zabezpieczyć zawijając kartę w folię aluminiową, trzymając w portfelu i na przykład w saszetce czy torebce lub kupując specjalne etui na kartę.

W. Bajor apeluje o zachowanie szczególnej czujności, szczególnie przed świętami, złodzieje wykorzystują panujące wtedy zamieszanie i rozproszenie uwagi.

Fot. Pixabay

(z)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (1)

JAnJAn

0 0

Dlatego przy wypłacie z bankomatu od wielu lat używam BLIKa. Wtedy tego typu nakładki na bankomacie nie mają znaczenia. 05:52, 13.12.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© extrawalcz.pl | Prawa zastrzeżone