Zamknij

Pamięci poległych na Wale Pomorskim

10:56, 11.02.2021 | M.K
Skomentuj
REKLAMA

Rajd pieszy z okazji rocznicy przełamania betonowych umocnień.

Szwecja 2 lutego 1945 r. stała się zapleczem działań wojennych 1 Armii Wojska Polskiego. Dzięki żołnierzom 12 Pułku Piechoty wywodzącej się z 4 Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego wieś została zdobyta i następnie zgodnie z postanowieniami Konferencji Pokojowej w Poczdamie przyłączona do Polski.

Również między jeziorami Smolno i Zdbiczno na wąskim przesmyku pomiędzy jeziorami zwanym „Przesmykiem Śmierci” rozegrała się pierwsza krwawa bitwa polskich i radzieckich żołnierzy na Wale Pomorskim - systemu umocnień wschodniej granicy III Rzeszy.

Po 76 latach od tamtych wydarzeń jedynym miejscem mówiącym o tych wydarzeniach są bunkry między jeziorami oraz pamiątkowe pomniki z tablicami opisującymi tamte dni. O tamtych wydarzeniach pamiętają pasjonaci historii zrzeszeni w Grupie Rekonstrukcji Historycznej „Elegia”, którzy ubrani w historyczne mundury 4 Dywizji Piechoty opowiadają i co roku zapraszają do wspólnego upamiętnienia tamtych wydarzeń maszerując śladami walk oraz odwiedzenia z nimi kluczowych miejsc pól bitewnych  „Pommernstellung”- niemiecka nazwa umocnień.

Przy udziale przedstawicieli lokalnych władz oraz pasjonatów historii wszyscy spotkali się przy pomniku poświęconym żołnierzom 12. Pułku Piechoty w Szwecji.

- To tu w Szkole Podstawowej w Szwecji w 1945 roku mieścił się sztab 1 Armii Wojska Polskiego i stąd wychodziły rozkazy dotyczące działań wojennych, dlatego dziś nie mogło zabraknąć was, przedstawicieli lokalnej historii, bo to na was spoczywa pamięć historyczna - mówił plut. Marcin Kamiński, reprezentujący byłych żołnierzy 12 Kołobrzeskiego Pułku z Gorzowa Wielkopolskiego - Żołnierze-kombatanci są dziś w sile wieku. O ich heroicznych walkach o odzyskanie naszych terenów, dziś wy możecie opowiadać, a nawet musicie, bo jesteście i będziecie niebawem jedynym świadectwem po nas. Dlatego cieszy nas fakt, że na dzisiejszej uroczystości również jesteście wy - uczniowie Szkoły Podstawowej imienia 4. Dywizji Piechoty.

Spotkanie zakończyło wręczenie wojskowego medalu „Za Wybitne Zasługi dla Związku Żołnierzy Wojska Polskiego” dla członków GRH „Elegia” za kultywowanie i podtrzymywanie pamięci żołnierzy wywodzących się z 4 Dywizji Piechoty.

Po uroczystościach uczestnicy przenieśli się w miejsce walk odwiedzając „Przesmyk Śmierci”, gdzie Niemcy wybudowali dwa żelbetowe schrony wyposażone w karabiny maszynowe, dodatkowo okalając teren polami minowymi, drutem kolczastym i zaporami przeciwczołgowymi. W tym miejscu dla upamiętnienia poległych przy jednym ze schronów postawiono głaz, na którym niegdyś wisiała tablica pamiątkowa.

- To tu co roku zatrzymujemy się i zapalamy symboliczny znicz pamięci. Choć tablicy już nie ma, w przyszłym roku podejmiemy próbę jej odtworzenia, aby każdy turysta przechodząc szlakiem na chwilę zatrzymał się i oddał hołd poległym - zaznaczył K. Łęcki, dowódca GRH „Elegia”.

Dalszym punktem „pamięci” było przejście zaśnieżonymi lasami na główne pozycje przełamanie linii obronnej Wału Pomorskiego, zatrzymując się najpierw w Zdbicach, gdzie przed laty utworzono skansen bojowy poświęcony 1 Armii Wojska polskiego, dziś niestety mocno zaniedbany. Spacerując kilka kilometrów w głąb lasu mijając po drodze kolejny wysadzony schron, wszyscy zatrzymali się w okolicy strumienia Zdrój na północ od jez. Dobre, gdzie 5 lutego odbyło się przełamanie głównej linii obrony przez 11 PP, 4 DP, który we wczesnych godzinach rannych we mgle przedarł się przez niemieckie linie obrony i wyszedł na rubież drogi Wałcz - Czaplinek, gdzie przy majątku Dobrzyca dostał się w okrążenie. Walki w okrążeniu trwały do godzin porannych następnego dnia. Rano 6 lutego dowódca 4 DP siłami 10 i 11 PP z dwoma bateriami 6 PAL i częścią sił 4 dywizjonu artylerii pancernej uderzył w kierunku zachodnim celem opanowania szosy i majątku Dobrzyca. Siły te dotarły do okrążonego 11 PP ok. g. 5.00, tym samym rozbijając pierścień okrążenia. W kolejnych rzutach na rozkaz dowódcy armii wkroczyła 1 DP i 6 DP oraz resztki 4 DP.

- To dzięki żołnierzom 11 PP, walczącego w okrążeniu udało się utworzyć wyłom w pozycji nieprzyjaciela wprowadzając do walki kolejne dywizje. Mało osób wie, gdzie znajduje się te miejsce - pokazuje ręką na wzniesienie „Niedźwiedziej Góry”, ubrany w mundur piechoty 1 Armii WP przewodnik.

Po drodze minięto dwa krzyże poległych polskich nieznanych żołnierzy z datą 5 lutego 1945 r., ponownie zapalając znicze.

O tym, że każdy może kontynuować tradycje Oręża Polskiego i to nie zawsze związane z II Wojną Światową przekonuje Janusz Pochot z Pilskiego Muzeum Wojskowego, które gromadzi eksponaty związane z okresem powojennym.

 - Na co dzień nasze pilskie eksponaty związane są ze współczesnym okresem wojskowym, co związane jest również z naszą lokalizacją, czyli dawnym lotniskiem wojskowym, ale nasze początki z odtwarzaniem historii sięga aż 2008 r., gdy podłączyliśmy się do Grupy Rekonstrukcji Historycznej, sami ją później tworząc przy naszej placówce - podsumowuje członek PMW w Pile.

W bitwie o Wał Pomorski poległo i zostało rannych po stronie 1. Armii Wojska Polskiego około 10 tysięcy żołnierzy, a po stronie niemieckiej około 8 tysięcy. Dokładnej liczby nigdy nie ustalono.

Tekst: plut. Marcin Kamiński, oprac. mk, fot: M. Kamiński, Katarzyna Paszkiewicz

(M.K)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

Dumny tataDumny tata

0 0

Jestem dumny z moich synów Wojtka, Kamila oraz z moich synowych Magdaleny i Edytki że mają taką piękną patriotyczną pasję oraz wiedzę o walkach o Wał Pomorski i nie tylko. Jesteśmy z żoną dumni że tak ich wychowaliśmy. 11:51, 19.02.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%