Zamknij

Koniec sezonu

14:56, 12.05.2020 | piotr
Skomentuj
REKLAMA

Prezesi wojewódzkich związków piłki nożnej podczas spotkania w Warszawie zdecydowali, że rozgrywki IV ligi i klas niższych zostaną zakończone. Tak więc wałecki Orzeł w tabeli IV ligi uplasował się na 8. pozycji.

W siedzibie PZPN 7 maja wypracowano stanowisko o zakończeniu nie tylko rozgrywek seniorów, lecz również młodzieżowych prowadzonych przez związki wojewódzkie. Pomimo nierozegrania wszystkich zaplanowanych spotkań ustalono, że za kolejność w końcowych tabelach rozgrywek sezonu 2019/20 przyjmuje się kolejność drużyn po ostatniej rozegranej kolejce. Drużyny zajmujące premiowane awansem lokaty uzyskają awans do klasy wyższej, natomiast spadków do niższych klas nie będzie.

- Trudno ocenić decyzję piłkarskich władz - komentuje prezes Orła Dariusz Baran. - Gdyby była możliwość dokończenia rozgrywek, tabela z pewnością wyglądałaby inaczej. Wypracowano kompromis, lecz czy jest on sprawiedliwy, każdy musi sam ocenić. W IV lidze zwiększy się liczba zespołów, przybędzie spotkań, tak więc myślę, że nowy sezon będzie musiał rozpocząć się wcześniej, np. w połowie lipca. Tak więc zostało niewiele czasu na przygotowania. Wprawdzie w kraju dozwolone jest przebywanie na Orlikach, lecz w Wałczu jeszcze nie możemy korzystać z tych obiektów. Wiec zawodnicy trenują indywidualnie, szkoleniowiec przesyła im zestawy ćwiczeń i odpowiednie zalecenia.

Jak zdecydowali szefowie związków, w ligach będą awanse, lecz nie będzie spadków. Tak więc w przyszłym sezonie IV liga będzie liczyła 21 zespołów, a to oznacza nie tylko więcej spotkań, a więc i większe koszty, lecz także ostrą walkę o utrzymanie się na tym poziomie rozgrywek. Przy najbardziej optymistycznym wariancie - gdy nikt z naszego regionu nie spadnie z III ligi - będzie oznaczało, że z IV ligą będzie się musiało pożegnać 7 drużyn. Zapowiada się więc ostry bój, co pewnie ucieszy kibiców.

- Jest to sytuacja nadzwyczajna i dlatego w przyszłym sezonie utrzymać się w IV lidze będzie niezwykle trudno - mówił dalej D. Baran. - Dochodzą nas słuchy, że wiele zespołów ma kłopoty finansowe, więc być może nie zdecydują się na start w rozgrywkach. Pandemia pozwoliła zaoszczędzić, lecz jest to złudne, ponieważ przy większej ilości zespołów koszty wzrosną. Otrzymaliśmy w marcu z miasta dotację w wysokości 40 tysięcy, lecz musimy rozliczyć środki do końca czerwca, co jest niemożliwe. Większość samorządów decyduje o przedłużeniu rozliczenia do końca roku i my jesteśmy w trakcie pisania wniosku z prośbą o takie właśnie rozwiązanie. Przy odmowie przystąpienie zespołu Orła do rozgrywek będzie stało pod dużym znakiem zapytania, ponieważ dotację będziemy musieli zwrócić. Właśnie życie pokazało, że kluby sportowe powinny otrzymywać środki z budżetu miasta na początku roku, aby mieć możliwość ich wykorzystania, a co za tym idzie rozliczenia. Jestem jednak dobrej myśli i ma nadzieje, że w lipcu zawodnicy Orła Wałcz wybiegną na murawę.

Fot. Pixabay

(piotr)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz