Czy incydent w gdyńskim porcie sprzed ponad sześćdziesięciu lat był jedynie upadkiem meteorytu, czy może dowodem na kontakt z pozaziemską cywilizacją? Jacek Brzozowski, sekretarz gminy Złocieniec i pisarz, w swojej najnowszej powieści „Obręcz. Gdynia 1959” rzuca nowe światło na jedną z największych zagadek PRL-u.
Gdyńska historia z 21 stycznia 1959 roku od dekad rozpala wyobraźnię badaczy zjawisk niewyjaśnionych. Według relacji świadków, do basenu portowego nr 4 wpadł wówczas świetlisty obiekt. Choć oficjalne komunikaty mówiły o meteorycie, brak zniszczeń i specyfika zdarzenia do dziś budzą wątpliwości. To właśnie te wydarzenia stały się fundamentem książki Jacka Brzozowskiego, która na rynku wydawniczym wywołuje niemałe poruszenie.
Premiera powieści miała miejsce 17 października 2025 roku nakładem międzynarodowego wydawnictwa Gyldendal Astra. Początkowo tytuł był dostępny wyłącznie w formatach cyfrowych – jako e-book oraz audiobook czytany przez Adama Baumana.
Popularność tytułu okazała się jednak na tyle duża, że doprowadziła do rzadko spotykanej na rynku sytuacji: o prawa do wydania papierowego upomniało się inne wydawnictwo. Bydgoska „Brda” zapowiedziała, że fizyczna wersja książki trafi do księgarń w trybie ekspresowym, jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia 2025 roku.
Brzozowski, znany z zaangażowania w Akcję Eksploracyjno-Historyczną „Jezioro Tajemnic”, nie opierał się wyłącznie na ogólnodostępnych źródłach. Autor dotarł do unikalnych informacji dzięki znajomości z nieżyjącym już Jerzym Janczukowiczem – legendą polskiego ratownictwa podwodnego i eksploracji.
– Jerzy Janczukowicz wyznał, że w 1959 roku proszono go o udział w poszukiwaniach obiektu zatopionego w Gdyni. Trop, który mi zdradził, układa tę historię na nowo – wyjaśnia autor.
W powieści „Obręcz. Gdynia 1959” czytelnicy odnajdą fragmenty autentycznej korespondencji z Janczukowiczem oraz relacje z konferencji, co zaciera granicę między literacką fikcją a reportażem śledczym.
Autor odcina się od schematów klasycznego kryminału. W jego prozie nie znajdziemy pijanego detektywa ani rutynowego śledztwa nad zwłokami w lesie. Powieść to hybryda science fiction, thrillera i kryminału, która zamiast klasycznego pytania „kto zabił?”, zmusza czytelnika do refleksji nad miejscem ludzkości we wszechświecie.
Jacek Brzozowski udowadnia, że praca urzędnicza w zachodniopomorskim Złocieńcu może iść w parze z pasją do odkrywania historycznych anomalii. Jego „Obręcz” to nie tylko hołd dla „polskiego Roswell”, ale przede wszystkim rzetelnie udokumentowana próba zmierzenia się z tematem, który przez lata spychany był na margines oficjalnej historii.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu extrawalcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz