Pogawędką z Heleną Węgrzynowską, która zarządza Tawerną pod Wieżą. Ulubione kąpielisko wałczan za rok będzie obchodzić 20-lecie.
Proszę przypomnieć, jak to miejsce wyglądało, kiedy 20 lat temu przejmowała je pani wraz z mężem?
- Doskonale to pamiętam, bo stan był tragiczny. Kiedy Tadeusz przyprowadził mnie tu po raz pierwszy, powiedziałam: „Idź do burmistrza i poproś o zapałki, bo to się nadaje tylko do spalenia”. W ścianach były dziury, wszystkie szyby wybite, tapczany i drzwi ktoś wrzucił do jeziora, było brudno i cuchnęło. Nie potrafiłam sobie wyobrazić, jaki remont jest w stanie doprowadzić to miejsce do stanu używalności.
Mimo to zdecydowaliście się na dzierżawę…
- To była ukochana plaża mojego męża, którą pamiętał z dzieciństwa. Serce go bolało, że to wszystko niszczeje. Sentyment był większy niż moje przerażenie.
Jak wyglądała Wasza działalność w pierwszym sezonie?
- Otworzyliśmy tawernę dla mieszkańców, chociaż nie można było jeszcze mówić o jakimkolwiek standardzie. Zakres koniecznych prac był zbyt szeroki. Zresztą do dzisiaj, każdego roku niezbędne są jakieś inwestycje. W pierwszym roku zadbaliśmy o otoczenie i samo kąpielisko, odsłoniliśmy wiatę. Wtedy wnętrze było właściwie niedostępne, bo w środku były pokoje. W następnym roku wyremontowaliśmy dach, potem podłogi. I tak z każdym rokiem sukcesywnie coś modernizowaliśmy. To historyczny obiekt. Skarbonka, ale przepiękna.
Po śmierci Tadzia chciało się pani to prowadzić?
- Jest ciężko, ale nie mogłabym tego zostawić ze względu na męża i ludzi, którzy tak chętnie do nas przychodzą. Tyle serca w to włożyliśmy przez te wszystkie lata, że byłoby mi żal. Naszym klientom chyba też, bo często mówią, że przychodzą tu także ze względu na obsługę.
Moim zdaniem dzisiaj to najpiękniejsza i najbardziej zadbana plaża w okolicy.
- Dziękuję. Cieszą nas takie opinie, bo ciężko na nie pracujemy.
Wstęp jest płatny.
- Tak, pobieramy symboliczne 2 złote (dzieci i seniorzy mają wstęp bezpłatny), ale dajemy coś w zamian. Teren jest ogrodzony ze względu na bezpieczeństwo dzieci, jest ratownik, toalety, przebieralnie, zadbany trawnik, wydzielony brodzik dla najmłodszych, plac zabaw, wielka piaskownica z płukanym piaskiem, boisko do siatkówki i mała gastronomia. W tym roku są nowe, pływające pomosty, które wynajęłam z Bukowiny. Mieszkańcy bardzo chętnie nas odwiedzają, o czym świadczy fakt, że w ciepłe dni jest naprawdę tłoczno.
Mnie nie musi pani o tym przekonywać. Co by pani powiedziała radnemu, który w ramach odwetu za wyrzucenie go z plaży z powodu łamania regulaminu, usiłuje zdyskredytować pani działalność?
- Jemu nie mam nic do powiedzenia, bo do tego człowieka racjonalne argumenty nie trafiają. Chciałabym za to wyjaśnić mieszkańcom dlaczego czynsz dzierżawny jest pobierany przez miasto w takiej wysokości, niewiele ponad 300 złotych za rok. Biorąc pod uwagę bałagan, który tu zastaliśmy i stan, do którego doprowadziliśmy tawernę, powinniśmy być zwolnieni z podatków przynajmniej na 5 lat. Niestety to się nie udało, za to wynegocjowaliśmy dzierżawę właśnie w tej wysokości. Oczywiście to też transakcja wiązana. Jesteśmy zobowiązani dbać o to miejsce, co też czynimy i nie mamy w tej kwestii sobie nic do zarzucenia.
Radny podnosząc kwestie - według niego - zbyt niskiego czynszu zapomina, że odprowadza pani do miasta podatki.
- Tak, to rocznie 3 tysiące złotych, a pracujemy tylko dwa miesiące, przy dobrej pogodzie trzy. Zdarzają się lata deszczowe, kiedy trzeba dokładać do interesu. Nikt nie myśli też o tym, że co dwa tygodnie trzeba stąd wywieźć szambo, opłacić pracowników, ratownika, konserwację sprzętu pływającego i zapłacić za bardzo drogą wodę, tych kosztów jest cała masa. Niektórzy widzą wyłącznie zyski, a nie koszty, ciężką pracę i serce, które się w nią wkłada.
Skąd ta nagonka?
- Nagonka jest inspirowana przez jedną osobę, wspomnianego wyżej miejskiego radnego. To wszystko przez rok wyborczy, w którym radny chce zyskać popularność. Nagonka jest nie tylko na Tawernę pod Wieżą, ale przy okazji na panią burmistrz, pozostałą część radnych i Apartamenty Wieża, chociaż my obrywamy chyba najmocniej. Upatrujemy w tym także chęć odwetu za to, że radny został stąd dwukrotnie wyproszony z powodu swojego skandalicznego zachowania i zakłócania porządku publicznego. W jednym przypadku został prawomocnie ukarany przez sąd, w drugim złożyliśmy dopiero zawiadomienie do prokuratury. Wtedy się zaczęło.
Na szczęście - jak widzę - nie przełożyło się to na frekwencję…
- Wręcz przeciwnie. Ludzie doskonale znają tego człowieka i jego metody działania. Współczują mi, że muszę mieć z nim do czynienia, wspierają dobrym słowem i jeszcze częstszymi wizytami w tawernie.
Życzę udanego sezonu i dziękuję za rozmowę
Marcin Koniecko
zwykły mieszkaniec20:54, 14.07.2018
Chociaż sam bardzo rzadko bywam w TpW (wolę wypoczywać z dala od ludzi), to polecam to miejsce. A (bez)radny niech się zajmuje swoją robotą.
Paula22:49, 14.07.2018
Tawerna pod Wieżą jest pięknym miejscem! Uroczy klimat, zawsze przyjazna atmosfera, plaża jest czysta, bezpieczna dla każdego, o każdej porze jest pięknie, a gospodyni i pracownicy bardzo życzliwi :)
radek19:34, 15.07.2018
Co to za radny?
wiesiek16:59, 16.07.2018
urzędnicy powinni zrobić przetarg na dzierżawę Tawerny i tyle w temacie, nowa umowa została podpisana w zeszłym roku - bez przetargu ten ważny detal został pominięty - i o to w tym chodzi , nikt się nie czepia plaży i B.W
OLA23:45, 16.07.2018
Odwdzieczyla sie prasa panu radnemu.Pani mama zapomniala powiedziec gdzie syn pracuje.Znowu mamy doczynienia z odwetem.Dobry biznes i ja tez chce taka dzierzawe.Jak pamietam to nic sie tam nie zmienilo.Zero inwestowanych pieniedzy i poki co to tylko czerpia zyski.Jak kupia za bezcen to wtedy zainwestuja.Tak to pracuje w Walczu.Zejdzcie na ziemie ludzie bo oni tylko pieknie mowia a swoje robia.Nie moge tego czytac bo az mnie mdli.Pan radny ma racje w 100% co mowil i pisal.Ludzie w Walczu nic nie wiedza co robia inni z ukladow
Radny Ola09:37, 17.07.2018
panie radny, daj pan spokój i się już nie kompromituj.
Robert18:15, 19.07.2018
Czyżby radny wajer atakował ponownie?
3 0
Ten Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać
0 3
Wyrazac sie dobrze i nie ma problemu