Połączenie Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii oraz Szpitala „Zdroje” to jedna z najważniejszych decyzji strukturalnych w regionie. Pod wspólnym szyldem „Szpitali Zachodniopomorskich” powstaje medyczny gigant, który ma być odpowiedzią na kryzys w polskiej ochronie zdrowia i szansą na skuteczną walkę z nowotworami.
W piątek, 30 stycznia 2026 roku, Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego przyjął uchwałę o faktycznej konsolidacji dwóch kluczowych szczecińskich placówek. Decyzja ta nie jest jedynie zmianą logotypów – to głęboka integracja organizacyjna, prawna i finansowa, która ma na celu stworzenie silnego, wysokospecjalistycznego ośrodka.
Głównym motorem zmian jest pacjent, dla którego czas w diagnostyce onkologicznej jest zasobem bezcennym. Połączony podmiot, dysponujący 37 oddziałami, 1048 łóżkami oraz 64 poradniami specjalistycznymi, ma zagwarantować zamknięty, kompletny cykl terapii.
W ramach „Szpitali Zachodniopomorskich” pacjent onkologiczny nie będzie już pozostawiony samemu sobie w labiryncie skierowań. Od momentu diagnostyki, przez skomplikowane zabiegi ginekologiczne czy urologiczne, aż po chemioterapię, rehabilitację i wsparcie psychoonkologiczne – cały proces odbędzie się wewnątrz jednej, spójnej struktury. Nowością będzie m.in. wsparcie kardiologiczne (kardioonkologia) oraz psychiatryczne, niezbędne w procesie leczenia powikłań i trudnych momentów terapii przeciwnowotworowej.
– W obecnej, trudnej sytuacji w ochronie zdrowia tylko większe, specjalistyczne jednostki będą mogły skuteczniej walczyć o zapewnienie lepszej opieki dla pacjentów. Konsolidacja usług to dziś stabilne funkcjonowanie i spokojniejsze patrzenie w przyszłość – przekonuje marszałek województwa Olgierd Geblewicz. – Konsolidacja nie oznacza jakichkolwiek zwolnień pracowników. Dzisiaj raczej borykamy się z brakiem personelu medycznego, co jest zresztą problemem ogólnopolskim. Zapis o gwarancji zatrudnienia to priorytet.
Fuzja tak dużych jednostek budzi naturalne pytania o losy kadry medycznej. Władze regionu ucinają jednak spekulacje: konsolidacja nie oznacza zwolnień. W dobie ogólnopolskiego braku personelu, każdy lekarz, pielęgniarka i pracownik obsługi jest na wagę złota.
Zapis o gwarancji zatrudnienia stał się jednym z fundamentów porozumienia, wypracowanego w toku szerokich konsultacji ze związkami zawodowymi, Okręgową Izbą Lekarską oraz rektorem Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Zamiast rozproszenia zespołów operacyjnych, region stawia na ich integrację i pełne wykorzystanie potencjału sprzętowego.
Integracja placówek na Golęcinie i w Zdrojach to także ruch czysto ekonomiczny. Wyeliminowanie dublowania się oddziałów oraz optymalizacja procedur zakupowych mają przynieść większą stabilność finansową. Planowane utworzenie Oddziału Medycyny Paliatywnej, angażującego lekarzy, psychologów, a nawet duchownych i wolontariuszy, ma być dowodem na to, że nowoczesne zarządzanie szpitalem nie wyklucza empatii i dbałości o komfort chorego w najbardziej newralgicznych momentach.
Marszałek Geblewicz nie ma wątpliwości: efektem synergii będzie silna ochrona zdrowia na Pomorzu Zachodnim, zdolna do stawienia czoła wyzwaniom demograficznym i zdrowotnym najbliższych dekad.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu extrawalcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz